
W letnim okienku transferowym jest mało klubów, które napotkały tyle problemów co Tottenham. Koguty miały wiele nazwisk na celowniku, ale wielu piłkarzy albo im odmówiło, albo trafiło do innych klubów.
Najlepiej było to widać w przypadku Eberechiego Eze. Była już gwiazda Crystal Palace była o krok od transferu do Tottenhamu, ale nagle do gry wszedł Arsenal, który przejął zawodnika.
Chwile przed tym wydarzeniem poważnego urazu doznał James Maddison, a to wymusiło na Kogutach paniczne zakupy. Klub zgłosił się po Nico Paza z Como, ale zawodnik odrzucił ofertę.
Teraz wiele wskazuje na to, iż Koguty postanowiły wykorzystać impas pomiędzy Chelsea a RB Lipskiem i przejąć zawodnika, który od kilku tygodni jest łączony z The Blues.
Xavi Simons trafi do Tottenhamu?
🚨💣 BREAKING: Xavi Simons to Tottenham, here we go!
All SIGNED between Spurs and RB Leipzig for fee worth €60m fixed after agreement revealed overnight.
Xavi has completed his medical and his contract is also now signed. 🔐🇳🇱
Contract until 2030 + 2 year option. pic.twitter.com/t98SrgrAh2
Od początku okienka wydawało się, iż Xavi Simons trafi na Stamford Bridge. Negocjacje jednak przeciągały się bardzo długo, a transfer utknął w martwym punkcie.
Wtedy do gry wszedł Tottenham, który desperacko poszukiwał zastępcy Jamesa Maddisona. Po nieudanych próbach z Eze oraz Pazem wybór padł na Simonsa.
Dosłownie chwilę temu Fabrizio Romano podał słynne “here we go”, a to oznacza, iż transfer jest już w zasadzie na ostatniej prostej, a jego realizacja jest kwestią czasu.
Koguty za swojego nowego piłkarza zapłacą Lipskowi aż 60 mln euro.