Tomasz Bajerski wściekły. „Kibiców trzeba zrozumieć. To co robi jest słabe”

speedwaynews.pl 1 godzina temu

W niedzielne popołudnie po raz kolejny Jakub Krawczyk zawalił starania drużyny i znacząco przyczynił się do porażki z INNPRO ROW-em Rybnik. Moonfin Magnus Ostrów nie tylko nie dopisał punktów do tabeli, ale także po raz kolejny się skompromitował, co w dużej mierze jest właśnie zasługą wychowanka.

– Dzisiaj będziemy siedzieć, myśleć, zobaczymy co z tym. Po raz kolejny Kuba zawiódł i nie zdobył punktów. Te poprzednie mecze, które przegrywaliśmy paroma punktami to też w dużej mierze „zasługa” słabej jazdy Kuby – powiedział Tomasz Bajerski w rozmowie pomeczowej (więcej TUTAJ).

Jakub Krawczyk wrócił i zawalił po całości

Jakub Krawczyk przychodził do Ostrowa nie tylko jako najbardziej utytułowany wychowanek od czasów powstania TŻ Ostrovii, bo na swoim koncie ma m.in. złoty krążek Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski czy Mistrzostw Europy Par U19. Ponadto jest Drużynowym Wicemistrzem Polski. Sezon 2025 zakończył jako trzeci najskuteczniejszy młodzieżowiec PGE Ekstraligi ustępując tylko Wiktorowi Przyjemskiemu i Damianowi Ratajczakowi. w tej chwili to jednak cień tego zawodnika.

Wychowanek ostrowskiej (!) drużyny w niedzielne popołudnie został wygwizdany przez własnych kibiców po tym jak zaprezentował się w swoim drugim i trzecim starcie, w internecie, wśród ostrowskich fanów zaczęły pojawiać się grafiki, które wprost wyrażają frustrację na postawę tego żużlowca wręcz nawołując do tego, żeby odszedł z zespołu z miasta, w którym przecież się wychował. Postawie kibiców nie dziwi się choćby Tomasz Bajerski.

– Oczywiście, iż to nie powinno tak wyglądać, ale trzeba zrozumieć kibiców i wszystkich dookoła. Każdy jest wkurzony i zdenerwowany. To, co się dzieje na torze, to jest zupełnie słabe. Nie powinien tak jeździć zawodnik, który w zeszłym roku „wykręcił” średnią ponad 1,7 pkt/bieg w Ekstralidze – podsumował trener Ostrovii.

Szkoleniowiec, nie pierwszy raz zresztą, nie zamierza choćby stawać w obronie wychowanka ostrowskiego zespołu. – Ja nie będę tłumaczył tego co dzieje się z Kubą. Już ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć na ten temat. Wygrywając starty i wychodząc dobrze spod taśmy, dalej na trasie jest to samo – zakończył dosadną wypowiedzią.

Śmiało można powiedzieć już teraz, iż to Jakub Krawczyk jest winowajcą sytuacji, w której znalazł się ostrowski klub. Bomba transferowa okazała się niewypałem, a hucznie zapowiadany powrót już teraz można kategoryzować wśród najgorszych transferów w historii klubu. W tym roku miał objeździć się w roli seniora na zapleczu, a za rok wzmocnić seniorską formację Betard Sparty Wrocław jako zawodnik do lat 24. Prezes Andrzej Rusko już teraz zrezygnował z tego pomysłu i szuka innych rozwiązań.

Ostatnie miejsce po sześciu kolejkach Metalkas 2. Ekstraligi to zasługa przede wszystkim tego zawodnika. w tej chwili ze średnią 0,900 pkt/bieg jest sklasyfikowany wyżej od tylko trzech żużlowców i jednocześnie najniżej sklasyfikowanym seniorem.

Jakub Krawczyk
Idź do oryginalnego materiału