Tomasiak znów najlepszym z Polaków! Ależ pech, zabrakło 0,1 pkt

1 godzina temu
Czterech z pięciu Polaków wywalczyło awans do sobotniego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Sapporo! W piątkowej rywalizacji na słynnej skoczni Okurayama najlepszym z naszych rodaków zasadniczo tradycyjnie już był Kacper Tomasiak, który tym razem nie zajął miejsca w Top 10, ale skoczył solidnie w trudnych warunkach, co dało mu 16. lokatę. Wygrał Ryoyu Kobayashi po pięknym locie na 139 metrów, ale Domen Prevc pokazał, iż Japończykowi wcale łatwo w konkursie nie będzie. O wielkim pechu w kwalifikacjach może mówić Klemens Joniak.
W zmienionym dość wyraźnie składzie do Sapporo udała się reprezentacja Polski w skokach narciarskich. Wyjazd do Azji odpuścili sobie Kamil Stoch oraz Paweł Wąsek, a w ich miejsce zobaczyliśmy Aleksandra Zniszczoła i Klemensa Joniaka, którzy solidnie radzą sobie w Pucharze Kontynentalnym. Dodajmy także, iż do Japonii nie pojechał trener Maciej Maciusiak. Został z Wąskiem w Polsce, a w Sapporo nasi reprezentanci byli puszczani z belki przez Wojciecha Topora, trenera kadry B.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maroko awansowało do finału PNA. Cudowna obrona karnego!



Zniszczoł i Joniak dostali swoją szansę, ale w obu piątkowych treningach byli najsłabszymi z Polaków. Zniszczoł był na drugim blisko wyprzedzenia Macieja Kota (dzieliło ich 0,4 pkt), którego z kolei dopadła choroba, o czym sam informował poprzez media społecznościowe. Skakać ostatecznie dał radę, choć nie była to najwyższa forma (w treningach 33. i 32. miejsce). Zdecydowanie najlepiej z naszych rodaków już w sesjach treningowych radził sobie Kacper Tomasiak. Dwa razy zajmował lokatę w Top 10 (8. i 9.), potwierdzając, iż jego forma jest na poziomie czołowej dziesiątki. Szczególnie iż w Sapporo do akcji powrócili już m.in. Ryoyu Kobayashi, Ren Nikaido, Daniel Tschofenig czy Stefan Kraft. Z Top 10 klasyfikacji generalnej PŚ brakowało tylko zwycięzcy z Zakopanego Anże Laniska oraz Niemca Felixa Hoffmanna.


Kwalifikacje do sobotnich zawodów w wykonaniu Polaków otworzyli Joniak i Zniszczoł. Skakali zaraz po sobie, ale żaden z nich w zachwyt nas nie wprawił. Pierwszy z nich poleciał 116,5 metra, drugi o pół metra dalej. Choć dużo ich nie dzieliło, raptem 1,4 pkt, to niestety tylko jeden z nich wywalczył awans do konkursu, a konkretnie Zniszczoł. O niezwykłym pechu może mówić Klemens Joniak, któremu do awansu do głównego konkursu zabrakło zaledwie 0,1 i zajął 51. miejsce. W sobotnim konkursie zobaczymy zaś duet Dawid Kubacki - Maciej Kot. Kubacki musiał zmagać się z dość silnym wiatrem w plecy, który pojawiał się i znikał w Sapporo. Dlatego, choć skoczył tyle samo, co Joniak, czyli 116,5 metra, to zajął o wiele wyższe 23. miejsce. Kot już takich złych warunków nie miał, więc 124 metry pozwoliły mu uplasować się na 27. lokacie.


Kacper Tomasiak tym razem nie skoczył najdalej z Polaków, bo uzyskał 123 metry. Jednak nie miał szczęścia do warunków. Dodano mu ponad 10 punktów za wiatr w plecy, przez co zajął najwyższe z naszych kadrowiczów 16. miejsce. Kwalifikacje wygrał Ryoyu Kobayashi, który jako jedyny przekroczył rozmiar skoczni (HS 137), lecąc w pięknym stylu 139 metrów. Za nim uplasował się Domen Prevc, ale wcale nie tak dużo, bo tylko o 1,9 pkt po locie na 135,5 metra.
Wyniki kwalifikacji do sobotniego konkursu w Sapporo:

1. Ryoyu Kobayashi (Japonia) - 139 m, 140,8 pkt
2. Domen Prevc (Słowenia) - 135,5 m, 138,9 pkt
3. Stephan Embacher (Austria) - 131,5 m, 130,0 pkt
4. Daniel Tschofenig (Austria) - 130,5 m, 128,9 pkt
5. Jan Hoerl (Austria) - 129 m, 127,3 pkt
...
16. Kacper Tomasiak (Polska) - 123 m, 115 pkt
23. Dawid Kubacki (Polska) - 116,5 m, 110,5 pkt
27. Maciej Kot (Polska) - 124 m, 108,2 pkt
47. Aleksander Zniszczoł (Polska) - 117 m, 93,3 pkt
51. Klemens Joniak (Polska) - 116,5 m, 91,9 pkt
Idź do oryginalnego materiału