Tomasiak wyszedł do dziennikarzy i wyznał gorzką prawdę o medalu

2 godzin temu
Kacper Tomasiak zajął drugie miejsce w olimpijskiej rywalizacji na skoczni normalnej. Po dekoracji reprezentant Polski udał się na konferencję prasową, gdzie został poproszony o zaprezentowanie srebrnego medalu. I tu pojawił się pewien kłopot. O co dokładnie poszło? To ujawnia Przegląd Sportowy Onet.
- Nie wiem do końca, jak to zrobiłem. Dobrze skakałem. Może nie idealnie, ale na pewno bardzo dobrze. Na pewno trochę zmęczony jestem po tym wszystkim, ale na pewno też bardzo się cieszę. To mój najszczęśliwszy dzień w moim sportowym życiu - mówił Kacper Tomasiak tuż po zdobyciu wicemistrzostwa olimpijskiego na skoczni normalnej w Predazzo. Po dekoracji reprezentant Polski udał się na konferencję prasową, gdzie wyszły na jaw pewne problemy.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Kacper Tomasiak miał problem z medalem olimpijskim
"Gdy Tomasiak pojawił się na sali konferencyjnej, było już po nim widać ogromne zmęczenie. Kiedy ktoś zasugerował, by pokazał medal, przyznał, iż już zdążył się 'popsuć', bo zerwała się wstążka" - czytamy w relacji "Przeglądu Sportowego" Onetu.


Jednak usterka nie miała poważniejszych konsekwencji. "Na szczęście gwałtownie udało się to naprawić" - dodano. Dzięki temu reprezentant Polski uniknął nieprzyjemności, jakie spotkały m.in. Breezy Johnson, triumfatorkę zjazdu. Gdy Amerykance zerwała się wstążka, złoty medal poleciał na ziemię i pękł pod wpływem upadku.


Kacper Tomasiak przyznał wprost: "Nie wiem, jak udało mi się oddawać tak dobre skoki"
W trakcie konferencji 19-latek dostał kilka pytań od zagranicznych dziennikarzy, którym zaimponowała jego odporność psychiczna. - Nie wiem, jak udało mi się oddawać tak dobre skoki. Największą presję czułem tuż przed skokiem, siedząc na belce. Już podczas samego skoku nie myślałem zbyt wiele i to mi pomogło - tak odpowiedział jednemu z nich.
Sprawdź także: Pokonał Tomasiaka, a później mocne słowa o Norwegu. "Jakby splunął mi w twarz"



Kacper Tomasiak będzie miał jeszcze kilka szans na zdobycie olimpijskiego medalu w Predazzo. We wtorek wraz z Pawłem Wąskiem, Anną Twardosz i Polą Bełtowską wystartuje w rywalizacji mikstów, a potem będą jeszcze zmagania na skoczni dużej (14 lutego) oraz konkurs duetów (16 lutego).
Idź do oryginalnego materiału