Tomasiak przemówił po sensacyjnym medalu. "Nie wiem..."

2 godzin temu
- Nie wiem do końca, jak to zrobiłem. Dobrze skakałem. Może nie idealnie, ale na pewno bardzo dobrze. Na pewno trochę zmęczony jestem po tym wszystkim, ale na pewno też bardzo się cieszę. To mój najszczęśliwszy dzień w moim sportowym życiu, chociaż mam nadzieję, iż w całym życiu nie będzie najlepszy, iż zdarzą się lepsze chwile - powiedział Kacper Tomasiak w rozmowie z Eurosportem tuż po zdobyciu srebrnego medalu igrzysk olimpijskich.
Kacper Tomasiak to nasz najlepszy skoczek w tym sezonie Pucharu Świata. Tegoroczne igrzyska olimpijskie to jego pierwsza tak wielka impreza w karierze. Kibice nie oczekiwali, iż sprawi absolutną sensację i zgarnie złoto. Ale dobre skoki treningowe pozwalały wierzyć, iż naprawdę namiesza w rywalizacji na skoczni normalnej.

REKLAMA







Zobacz wideo To odmieniło skoki narciarskie? "Przypadek Simona Ammanna był przełomowy"



Tomasiak zabrał głos po swoim sensacyjnym sukcesie na IO
Kacper Tomasiak zajął drugie miejsce w konkursie olimpijskim na skoczni normalnej w Predazzo! Był naszym jedynym reprezentantem w drugiej serii i spisał się znakomicie. Po pierwszym skoku (103 metry) realnie liczył się w walce o medal. Zajmował czwartą pozycję, tracąc do podium tylko 0.1 pkt. W ścisłej czołówce nie było gigantów. Byli sami zawodnicy, którzy nigdy nie wygrali konkursu Pucharu Świata.


W drugiej serii było jeszcze lepiej. Skok na odległość 107 metrów dał mu srebro w wieku zaledwie 19 lat! Przebił Gregora Deschwandena, a Valentin Foubert i Kristoffer Eriksen Sundal nie wytrzymali presji. Jedynie Niemiec Philipp Raimund był poza zasięgiem dzisiaj.


Do Tomasiaka jakby nie docierało to, co się stało na skoczni. Otwarcie przyznał, iż to były jedne z jego najlepszych skoków w krótkiej karierze. Ale nie był w stanie przeanalizować, jak mu się udało tak dobrze skoczyć technicznie. Nastolatek mówił też o odczuwalnej presji, którą w idealnym momencie udało się odłożyć na bok.
- Nie wiem do końca, jak to zrobiłem. Dobrze skakałem. Może nie idealnie, ale na pewno bardzo dobrze. Na pewno trochę zmęczony jestem po tym wszystkim, ale na pewno też bardzo się cieszę. To mój najszczęśliwszy dzień w moim sportowym życiu, chociaż mam nadzieję, iż w całym życiu nie będzie najlepszy, iż zdarzą się lepsze chwile. Trochę presji na pewno się pojawiło, chociaż udało się z takim luzem na pewno skoczyć. Zestresowany byłem bardziej na belce i chwilę przed nią. Ale w trakcie skoku udało się to poukładać. Drugi skok na pewno był super, ten pierwszy minimalnie gorszy. Nie wiem, czy zdarzyły się wcześniej lepsze skoki. Ale na pewno to były jedne z najlepszych w życiu. Dedykuję ten medal całej rodzinie, która mnie zawsze od dziecka wspierała i jestem jej bardzo wdzięczny - powiedział Tomasiak w rozmowie z Eurosportem.



Zobacz też: Było zaraz po konkursie. Tak Tusk zareagował na srebrny medal Tomasiaka
Na skoczni normalnej zobaczymy jeszcze rywalizację drużyn mieszanych. Potem zmagania olimpijskie przeniosą się na dużą skocznię.
Idź do oryginalnego materiału