W Polsce mamy tylko blade pojęcie, jak wielką dyscypliną sportową jest krykiet. My w tym roku emocjonujemy się igrzyskami olimpijskimi i mistrzostwami świata w piłce nożnej, ale dla państw Azji Południowej, w których mieszkają 2 miliardy ludzi - jedna czwarta ludności świata - priorytety są inne. Tam imprezą numer jeden są rozpoczęte w sobotę krykietowe mistrzostwa świata w formule Twenty20 (mecze skrócone do ok. trzech godzin). Gospodarzami turnieju są Indie i Sri Lanka.
REKLAMA
Zobacz wideo
ICC zarabia za transmisje więcej niż FIFA
Jak wielki jest krykiet, najlepiej oddają wartości kontraktów na transmisje telewizyjne i internetowe, które zawiera Międzynarodowa Rada Krykieta (ICC). Te pieniądze naprawdę przemawiają do wyobraźni, jeżeli się je porówna do dochodów na przykład Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej. FIFA - jak wynika z jej raportów - w czteroleciu 2023-26 na pokazywaniu swoich imprez zarobi 4,26 mld dolarów. ICC za lata 2024-27 dostanie od nadawców co najmniej 4,7 miliarda dolarów. I to nie są kompletne dane, a tylko umowy w Indiach, Australii i Wielkiej Brytanii. Szokujące porównanie! FIFA biedniejsza od ICC. Przecież piłka nożna to jedyna globalna dyscyplina sportowa, gdzie tam krykietowi do niej.
Oczywiście za gigantyczne kwoty wydawane na transmisje krykieta odpowiada przede wszystkim jeden kraj: Indie. Czteroletni kontrakt na prawa telewizyjne i internetowe Disney Star z ICC opiewa na 3 miliardy dolarów.
Jednak wartość tego kontraktu została podminowana przez wydarzenia polityczne. Jeden z najbardziej lukratywnych meczów w świecie sportu, starcie Indii z Pakistanem, miał nie dojść do skutku. Choć ICC poszła na rękę drużynie pakistańskiej i wszystkie mecze będzie ona grała na Sri Lance, to rząd Pakistanu zapowiedział, iż reprezentacja kraju odda zaplanowany na 15 lutego mecz z Indiami walkowerem.
Polityczny konflikt zakończył się bojkotem
Miał to być gest solidarności wobec Bangladeszu. Ten kraj też miał wziąć udział w mistrzostwach świata, jednak wycofał się z turnieju z przyczyn politycznych. Rząd Bangladeszu chciał, podobnie jak Pakistan, grać swoje mecze na Sri Lance. Argumentował, iż drużyna nie będzie w Indiach bezpieczna. W ostatnich miesiącach doszło do mocnego ochłodzenia stosunków między obu krajami. Przyczyną było obalenie, w wyniku masowych protestów społecznych, urzędującej od 2008 roku Sheikh Hasiny. Długoletnia premierka Bangladeszu prowadziła politykę proindyjską i gdy zrezygnowała z urzędu, znalazła schronienie w kraju potężnego sąsiada. Tymczasem w Bangladeszu wytoczono jej proces przed specjalnym sądem za przestępstwa w okresie sprawowania urzędu. Indie odmówiły jednak prośbie o ekstradycję. To wywołało masowe protesty przeciwko postępowaniu władz Indii. Doszło też do wielu ataków na hinduską mniejszość w Bangladeszu. Były ofiary śmiertelne. Po głośnym linczu, dokonanym w grudniu przez islamską ludność na 28-letniej Dipu Chandrze Das, która została spalona żywcem, indyjski klub Kolkata Knight Riders zwolnił bangladeskiego krykiecistę Mustafizura Rahmana. Drużyna Indian Premier League ujawniła, iż postąpiła według instrukcji otrzymanych od krajowego związku.
To wywołało kolejną falę antyindyjskich demonstracji w Bangladeszu, w którym krykiet jest równie popularny, jak w Indiach. Wtedy też rząd tego kraju podjął starania o zmianę lokalizacji meczów. Jednak ICC odrzuciła tę prośbę, argumentując, iż nie ma żadnych podstaw, by krykieciści z Bangladeszu mogli się obawiać o swoje bezpieczeństwo w Indiach. Można powiedzieć, iż ICC miała informację z pierwszej ręki. Jej przewodniczącym jest Jay Shah, syn ministra spraw wewnętrznych Indii, Amita Shaha.
Na podobną prośbę Pakistanu przed mistrzostwami ICC odpowiedziała pozytywnie, a to dlatego, iż Indie z pakistańskim sąsiadem są od 1947 roku w stanie permanentnej wojny, przetykanej rozejmami. Do ostatniego zbrojnego starcia doszło w ubiegłym roku, po ataku islamskich terrorystów na turystów w Indiach. Indyjska armia w odpowiedzi zbombardowała na terytorium Pakistanu obiekty, które uznała za bazy terrorystów. Doszło też do godzinnej bitwy powietrznej między myśliwcami obu krajów. Indie miały przegrać to starcie i stracić sześć maszyn zestrzelonych przez wroga.
Toczą ze sobą wojnę, ale krykiet? To co innego
Mimo wzajemnej wrogości i otwartej wojny oba kraje grają ze sobą regularnie mecze krykietowe. W ubiegłym roku zmierzyły się podczas turnieju ICC Champions Trophy, który formalnie odbywał się w Pakistanie, jednak Indie, które ostatecznie turniej wygrały, grały swoje mecze w Dubaju.
Drugi raz Pakistan i Indie grały ze sobą w 2025 roku w finale Pucharu Azji. I po raz drugi wygrały Indie. Spotkanie zakończyło się skandalem, bo zwycięska drużyna nie chciała przyjąć trofeum z rąk szefa Azjatyckiej Rady Krykieta, Moshina Naqviego, który jest jednocześnie ministrem spraw wewnętrznych Pakistanu. Ostatecznie drużyna Indii świętowała sukces z pustymi rękami.
ICC w zastępstwie za Bangladesz, który ostatecznie zbojkotował turniej, zaprosiła na mistrzostwa świata Szkocję - najwyżej sklasyfikowaną drużynę w światowym rankingu, która nie zakwalifikowała się na mistrzostwa. Ze starcia Indie - Pakistan nie chciała jednak rezygnować. Na ICC naciskali przede wszystkim nadawcy. Mecz dwóch odwiecznych wrogów zawsze ma gigantyczną widownię i przynosi wielkie przychody. Ocenia się, iż jest wart 250 mln dolarów. Na samej transmisji ICC miała stracić 138 mln dolarów. Ostatecznie presja odniosła skutek. W wyniku intensywnych negocjacji pakistański rząd nakazał swojej reprezentacji rozegranie meczu z Indiami.
W mistrzostwach świata w krykiecie bierze udział 20 reprezentacji, obok wymienionych wcześniej Sri Lanki, Indii, Pakistanu i Szkocji są to: Anglia, Nowa Zelandia, Australia, Republika Południowej Afryki, Afganistan, Indie Zachodnie (byłe kolonie Wlk. Brytanii w rejonie Morza Karaibskiego), USA, Irlandia, Namibia, Zimbabwe, Nepal, Oman, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kanada, Holandia i Włochy, które debiutują w tym turnieju. Zakończy się on 8 marca, a czy finał dobędzie się na Narendra Modi Stadium w Ahmedabadzie w Indiach, czy R. Premadasa Stadium w Colomba na Sri Lance, zależy od tego, czy zagra w nim Pakistan.

2 godzin temu
















