To on prawdopodobnie będzie kolejnym rywalem Błachowicza. Bardzo ważne starcie

23 godzin temu


Wszystko wskazuje na to, iż to właśnie on zostanie kolejnym rywalem Jana Błachowicza. Bardzo ważne starcie w dywizji półciężkiej UFC na horyzoncie.

Nazwisko kolejnego rywala Jana Błachowicza wciąż pozostaje oficjalnie niepotwierdzone, jednak coraz więcej wskazuje na to, iż na horyzoncie może pojawić się jego starcie z Volkanem Oezdemirem. Szwajcar zasugerował w social mediach, iż niedługo ogłosi duże wieści, a kibice gwałtownie połączyli fakty z niedawną zapowiedzią Polaka o ustalonych szczegółach następnego pojedynku.

Przypomnijmy, iż ostatni występ Jana Błachowicza miał miejsce 7 grudnia w Las Vegas podczas gali UFC 323: Dvalishvili vs. Yan 2. Rywalem Polaka był wówczas niebezpieczny Uzbek, Bogdan Guskov, a pojedynek od początku zapowiadał się na twardą, fizyczną konfrontację. Pierwsza runda należała do Błachowicza – były mistrz dywizji półciężkiej kontrolował dystans, trafiał mocnymi ciosami i wyraźnie zaznaczył swoją przewagę doświadczenia.

Druga odsłona przyniosła jednak zwrot akcji. Guskov przyspieszył, narzucił presję i w jednym z dynamicznych ataków zdołał usadzić Polaka na deski. Choć Błachowicz gwałtownie wrócił do walki, runda wyraźnie powędrowała na konto zawodnika z Uzbekistanu. Decydująca runda pokazała charakter i odporność byłego czempiona. W trzeciej rundzie to on przejął inicjatywę, skutecznie spychał rywala pod siatkę i pod koniec pojedynku był bliski zakończenia walki. Guskov przetrwał jednak trudne chwile, a ostatecznie sędziowie orzekli remis, głównie w związku z tym, iż zdaniem większości reprezentant Uzbekistanu zwyciężył drugą odsłonę starcia w stosunku punktowym 10:8.

ZOBACZ TAKŻE: Roberto Soldić nokautował i dominował gwiazdy UFC? Zaskakująca wypowiedź

To on będzie kolejnym rywalem Błachowicza?

Taki werdykt sprawił, iż Błachowicz wciąż znajduje się w ścisłej elicie, ale potrzebuje wyraźnego zwycięstwa, by ponownie realnie włączyć się do gry o najwyższe cele. Pojedynek z Oezdemirem wydaje się sportowo uzasadniony, bowiem obaj od lat funkcjonują w czołówce kategorii i mają za sobą starcia z najlepszymi zawodnikami świata.

Co ciekawe, o tej konfrontacji mówiło się już od dawna. W spekulacjach medialnych co prawda regularnie przewijało się nazwisko innego byłego mistrza, Jamahal Hill, jednak to zestawienie ze Szwajcarem wydaje się dziś bardziej prawdopodobne. Starcie Błachowicza z Oezdemirem byłoby nie tylko pojedynkiem dwóch doświadczonych strikerów, ale także walką o utrzymanie miejsca w ścisłej czołówce dywizji.

Warto odnotować, iż najpierw, parę dni temu „Cieszyński Książę” obwieścił, iż zna szczegóły swojego kolejnego pojedynku, a ostatnio jego potencjalny rywal opublikował poniższy wpis, który nie zdaje się być zbiegiem okoliczności.

Niebawem wielkie ogłoszenie.

napisał Volkan Oezdemir w swoich social mediach.

ZOBACZ TAKŻE: „Dudni mi w głowie”. Mateusz Gamrot o nowym nastawieniu do treningów

Jeśli te doniesienia się potwierdzą, kibice mogą spodziewać się twardej, widowiskowej batalii, która znacząco wpłynie na układ sił w kategorii półciężkiej UFC.

Idź do oryginalnego materiału