To on ma uratować Radomiaka przed spadkiem z Ekstraklasy. Jest już w Polsce

2 godzin temu
Wygląda na to, iż saga z zatrudnieniem nowego trenera w Radomiaku Radom wreszcie dobiegnie końca. Mazowiecki klub długo walczył, by sprowadzić Tomasza Kaczmarka z NAC Breda. Holendrzy byli jednak nieugięci. Jak informuje Szymon Janczyk z portalu Weszło, Radomianie postanowili więc skorzystać z opcji B. To już się powiodło, a nowy trener jest już w Polsce.
Ostatnie tygodnie to istne tornado w Radomiaku. Goncalo Feio pokłócił się z miejskim radnym, dostał od niego w twarz i postanowił opuścić klub. W jego miejsce postanowiono zatrudnić Kiko Ramireza, który już wcześniej pracował w klubie. Były trener m.in. Wisły Kraków przegrał jednak w debiucie z Piastem Gliwice 1:3, a władze w Radomiu uznały, iż z tej hiszpańskiej mąki chleba nie będzie i wzięły się za poszukiwania nowego szkoleniowca.

REKLAMA







Zobacz wideo Bitwa o prawa do Ligi Mistrzów. Do gry wchodzi platforma streamingowa



Holendrzy zmusili Radomiaka do zmiany celu
Rozważano dwie opcje: Tomasza Kaczmarka, byłego szkoleniowca Lechii Gdańsk i Bruno Baltazara, który w 2024 roku przez kilka miesięcy prowadził właśnie Radomiaka. Na pole position wysunął się polski trener. Problemem było jednak to, iż jest w tej chwili asystentem w NAC Breda, zespole z Eredivisie. Jak donosił Szymon Janczyk, Holendrzy byli gotowi zgodzić się na jego odejście, ale tylko za sowitą opłatą, a potem zupełnie zerwali negocjacje. Innymi słowy, Kaczmarek jest na ten moment nie do wyciągnięcia z Bredy. Radomiak postanowił więc skierować się w portugalską część wybranych przez siebie opcji.


Nowy-stary trener już w Polsce. Lada chwila przejmie zespół?
Tym razem nic już nie powinno się wyłożyć. Według Janczyka Bruno Baltazar przyleciał już do Radomia w czwartkowe popołudnie 26 marca i choć obie strony muszą jeszcze omówić finalne warunki zatrudnienia, wszystko zmierza w bardzo dobrym kierunku. jeżeli dojdą do porozumienia, Baltazar powróci do Radomiaka. Podczas pierwszej kadencji uzyskał średnią punktową 1,1 na mecz (21 spotkań). Zimą 2025 roku odszedł, skuszony ofertą od drugoligowego wówczas francuskiego Caen, którego właścicielem jest Kylian Mbappe. Miał ratować ich przed spadkiem, ale zakończył pracę po zaledwie siedmiu meczach. Wszystkie przegrał, a Caen potem nie uniknęło degradacji.


Teraz misja jest podobna, walczyć o utrzymanie. Choć nie aż tak trudna, jak we Francji. Radomiak ma w tej chwili 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Po przerwie na kadrę w Poniedziałek Wielkanocny 6 kwietnia zmierzy się u siebie z Motorem Lublin.
Idź do oryginalnego materiału