To on ma być następcą Lewandowskiego w Barcelonie. Padła dokładna kwota

2 godzin temu
Argentyński dziennikarz sportowy Hugo Balassone rozpalił opinię publiczną, informując, iż Julian Alvarez będzie w przyszłym sezonie grał w FC Barcelonie. Atletico Madryt tymczasem nie chce się pozbywać swojego napastnika. jeżeli pozwoli na sprzedaż mistrza świata, to raczej tylko w przypadku potężnego zysku. Oto szczegóły.
Hugo Balassone wyraził przekonanie, iż FC Barcelona jest w stanie zakontraktować Juliana Alvareza. Wszystko dlatego, iż sam zawodnik pragnie gry w tym klubie. Ma szczególną motywację, bo zamierza walczyć o jak najwięcej trofeów, a w barwach Atletico Madryt nie jest to w tej chwili możliwe. Alvarez marzy m.in. o mistrzostwie Hiszpanii i triumfie w Lidze Mistrzów. Wszystkie te informacje rozbudziły apetyty niektórych fanów Barcelony. Zresztą Balassone jest na tyle znanym dziennikarzem w Argentynie, iż część kibiców mogła poważnie podchodzić do sprawy.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi



Atletico powie "Stop"? Nowe informacje
Barcelona oczywiście jest bardzo zainteresowana ściągnięciem Alvareza, ale "Sport" podkreśla, iż w tym momencie nie można mówić o pewności ws. jego transferu. Mało tego - Atletico Madryt wcale nie zamierza go sprzedawać.


"Podpisanie Juliana Alvareza przez Barcelonę nie będzie łatwe, a w tej chwili wręcz praktycznie niemożliwe. Atletico Madryt wciąż jest bardzo nastawione na obecność w klubie argentyńskiego napastnika i nie jest zbyt skłonne sprzedać go w nadchodzącym letnim oknie transferowym" - pisze "Sport".
Alvarez ma z Atletico istotny kontrakt do czerwca 2030 roku. Klub kupił go dwa lata temu z Manchesteru City, płacąc 75 mln euro. w tej chwili Argentyńczyk jest wyceniany na 100 mln euro.
Ogromne pieniądze. Tyle Atletico chce za Alvareza
jeżeli napastnik miałby zostać sprzedany w najbliższym czasie, to tylko za ogromną kwotę. Cadena SER poinformowało, iż Atletico chciałoby otrzymać za Alvareza aż 200 mln euro. jeżeli Los Colchoneros nie zejdą niżej z ceną, to piłkarz adekwatnie nie będzie w zasięgu Barcelony.



Katalończycy tymczasem widzą w Alvarezie numer jeden do zastąpienia Roberta Lewandowskiego. Polak w trakcie niecałych czterech sezonów zdobył dla Barcelony aż 112 bramek, ale wszyscy zdają sobie sprawę, iż jego czas powoli mija i trzeba szukać następcy.
Alvarezem są także zainteresowane londyńskie kluby - Arsenal oraz Chelsea. Sam zawodnik jednak nie chciałby wracać w tym momencie do Premier League.
Idź do oryginalnego materiału