To nie żart. Michniewicz miał prowadzić znaną kadrę. "Wszystko było dogadane"

2 godzin temu
Czesław Michniewicz ujawnił zaskakującą informację. W audycji "W stylu Krychowiaka" na antenie Radia RMF FM wspomniał, iż był blisko objęcia reprezentacji Kamerunu! Cała sprawa posypała się na finiszu.
W 2022 roku Czesław Michniewicz był selekcjonerem reprezentacji Polski. Awansował z Biało-Czerwonymi na mistrzostwa świata po pokonaniu Szwecji w barażach (2:0). Na mundialu natomiast zespół wyszedł z grupy i odpadł w 1/8 finału po przegranej z Francją (1:3). Polska przedostała do drugiej fazy światowego czempionatu po raz pierwszy od 1986 roku. Michniewicz jednak nie pozostał w kadrze, ponieważ PZPN nie przedłużył z nim kontraktu.

REKLAMA







Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan



Michniewicz mówi o tym wprost. "Wszystko było dogadane"
Od tamtego czasu szkoleniowiec skupił się na pracy klubowej. Okazuje się jednak, iż wiosną 2024 roku - po okresie spędzonym w Abha FC - mógł trafić do reprezentacji Kamerunu, pięciokrotnych mistrzów Afryki. Tę zaskakującą informację podał osobiście w podcaście Grzegorza Krychowiaka pod nazwą "W stylu Krychowiaka", który jest nagrywany w studiu RMF FM.


- Wszystko było dogadane, ustalone z ministrami, potem mój kontrakt trafił do ministra sportu - czyli pewna umowa. Na koniec jeszcze król musiał to zaakceptować i na ostatniej prostej ktoś miał lepsze dojście do króla [w wypowiedzi prawdopodobnie doszło do pomyłki i chodziło o prezydenta (Paul Biya), a nie króla - przyp.red.] - podkreślił Michniewicz.
Ostatecznie selekcjonerem jednej z najbardziej utytułowanych afrykańskich reprezentacji został Belg Marc Brys. Michniewicz nad tym ubolewał, bo ostatecznie pod wodzą tego trenera Kamerun nie awansował na tegoroczne mistrzostwa świata. kooperacja obu stron nie mogła zatem zostać przedłużona.


Ależ to byłby duet. Michniewicz miał propozycję dla Krychowiaka
Okazuje się, iż gdyby Michniewicz został selekcjonerem Kamerunu, to miałby propozycję dla Grzegorza Krychowiaka. Wiadomo już, co na to się złożyło.



- Potrzebowałem trenera-asystenta znającego język francuski. Pomyślałem: "Krycha" kończy kontrakt w Abha FC, może już mu się nie będzie chciało grać, do czerwca pobędę tu sam, a potem może mu zaproponuję współpracę - podkreślił Michniewicz.
Krychowiak nie był jedyną osobą rozważaną przez trenera do funkcji asystenta. 55-latek wskazał jeszcze jednego kandydata do swojego sztabu. Miał nim być Piotr Świerczewski.
Czytaj także: Zwrot ws. przyszłości Pululu. Ukraińcy już wiedzą
Po odejściu z Abha Club Michniewicz pracował jeszcze tylko w marokańskim AS FAR Rabat. Od października 2024 roku pozostaje bez zatrudnienia.
Idź do oryginalnego materiału