Angel Di Maria to jedna z legend piłkarskiej reprezentacji Argentyny. Wraz z nią sięgnął po mistrzostwo świata i dwa tytuły w Copa America. W sumie rozegrał dla niej aż 145 meczów i strzelił 31 goli. To właśnie on w ogromnej mierze przyczynił się do końcowego zwycięstwa na ostatnim mundialu w Katarze. W finale z Francją (3:3 i 4-2 w karnych - red.) zdobył bramkę i wywalczył rzut karny, którego na gola zamienił Leo Messi. W trakcie swojej kariery Di Maria miał zresztą okazję dzielić szatnię nie tylko z genialnym rodakiem, ale też - rywalizującym z nim o palmę pierwszeństwa w światowym futbolu - Cristiano Ronaldo. Jak po latach porównuje tę dwójkę?
REKLAMA
Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!
Messi czy Ronaldo? Di Maria wydał wyrok. "Pokazał, iż otrzymał od Boga dar"
Z Ronaldo Di Maria wspólnie występował w barwach Realu Madryt. W rozmowie z madryckim "AS-em" chwalił przede wszystkim etos pracy Portugalczyka. - jeżeli chodzi o profesjonalizm, Cris jest zdecydowanie numerem jeden. Jego etyka pracy, determinacja, by utrzymać się na szczycie, nieustanne dążenie do bycia najlepszym, rywalizując z Leo, były naprawdę godne pochwały, ale zbiegły się z erą Messiego, co znacznie skomplikowało jego cel… - mówił.
Po chwili dał bowiem do zrozumienia, iż mimo wszystko za lepszego piłkarza uważa Messiego. - Cóż, Cris włożył ogrom ciężkiej pracy i poświęcenia, by być numerem jeden. Jednak Messi - kolega, z którym (byłem - red.) w szatni, później pokazał, iż otrzymał od Boga dar bycia najlepszym - stwierdził Di Maria.
Di Maria na równi z Messim i Maradoną? "Byłem bardzo wdzięczny"
W trakcie wywiadu były gracz Realu, Juventusu czy Benfiki, a w tej chwili Rosario Central pytany był także o słowa argentyńskiego piłkarza i trenera - Cesara Luisa Menottiego. Były selekcjonera reprezentacji Argentyny, z którą w 1978 r. zdobył mistrzostw świata, postawił niegdyś Di Marię na równi z Messim i Maradoną.
Jak 37-letni skrzydłowy na to zareagował? - Wtedy byłem bardzo wdzięczny Cesarowi za te słowa, ale choćby nie byłem im bliski, ponieważ obaj byli z innego świata. To był bardzo miły komplement. Nie znałem Menottiego, kiedy to powiedział. Kiedy go zobaczyłem, podziękowałem mu osobiście, ale wiem, iż to nieprawda i iż jestem bardzo daleko od bycia na tym samym poziomie - tłumaczył.

1 godzina temu













