- W sytuacji, w jakiej w tej chwili jest Widzew, to jedyna [decyzja, przyp. red.], jaka się rzeczywiście broni. Ma sporo doświadczenia, wiele już widział. Moim zdaniem w pracy trenera to jest bardzo ważne. Zna tę ligę, zna tych piłkarzy. Ma jasne zasady, swój styl... Myślę, iż jak on zostanie trenerem, to Widzew nie spadnie - podkreślał Bogusław Leśnodorski na kanale Meczyki.pl. W taki sposób wypowiedział się o rzekomych planach łódzkiej drużyny, która chce zwolnić obecnego szkoleniowca Igora Jovicevicia i zastąpić go... Aleksandarem Vukoviciem. Z Serbem były prezes Legii Warszawa miał okazję współpracować.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o reprezentancie Polski: Urban uratował mu karierę. Nie dało się go przejść
Padła data ogłoszenia Aleksandara Vukovicia na trenera Widzewa. Wcześniej przeprowadzi trening
Jak na razie Widzew Łódź nie odniósł się do medialnych doniesień. Nie wydał też oficjalnego komunikatu w sprawie zwolnienia. Portal Meczyki.pl jest jednak przekonany, iż do zmiany na ławce trenerskiej dojdzie. Ba, dziennikarze podali konkretną datę, kiedy to odbędzie się prezentacja nowego szkoleniowca.
"Konferencja prasowa przedstawiająca nowego szkoleniowca Widzewa, który pojawi się tam z trzema swoimi asystentami, odbędzie się w piątek. Będzie to jednocześnie konferencja przedmeczowa, jeżeli chodzi o potyczkę z 'Kolejorzem'" - czytamy. W sobotę Vuković ma zadebiutować w nowym zespole. Tego dnia zmierzy się z Lechem Poznań. Do pracy Serb ma wkroczyć jeszcze szybciej. "Już w czwartek poprowadzi pierwszy trening w nowym klubie" - podali dziennikarze.
Zobacz też: Trzecioligowiec w półfinale Pucharu Polski! Zdecydowały rzuty karne.
Serbski szkoleniowiec trenował tylko polskie kluby
Aleksandar Vuković to postać dobrze znana na polskim boisku. Już jako zawodnik grał w ekstraklasie. Najpierw reprezentował barwy Legii, a później Korony Kielce. To w świętokrzyskim zespole zakończył karierę. I także w tej drużynie rozpoczęła się jego przygoda z "trenerką". Był asystentem szkoleniowca. Tę samą funkcję pełnił później w Legii. Był też jej tymczasowym trenerem, aż w końcu objął samodzielnie pierwszy zespół.
Głównym trenerem warszawian był dwukrotnie: od kwietnia 2019 do września 2020 i od grudnia 2021 do czerwca 2022. W tym czasie zdobył jedno mistrzostwo Polski (2019/20). Następnie dołączył do Piasta Gliwice. W czerwcu 2025 został z niego zwolniony i od tego czasu pozostaje na bezrobociu. Media są jednak przekonane, iż niedługo ten status zatrudnienia będzie nieaktualny.
Widzew Łódź dokonał licznych transferów przed sezonem. Wydał wręcz fortunę, ale efektów nie widać. Ba, jest coraz gorzej. Klub zajmuje dopiero 17. lokatę w ekstraklasie z dorobkiem 24 punktów po 23 spotkaniach. Znajduje się w strefie spadkowej, a przecież miał się bić o europejskie puchary. Do bezpiecznej pozycji, a więc 15., brakuje mu dwóch "oczek". Nie walczy już o Puchar Polski, bo w ćwierćfinale, po rzutach karnych uległ GKS-owi Katowice.

2 godzin temu
















