To już pewne! Będzie dodatkowa „dzika karta” w Grand Prix

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Za nami tegoroczny cykl Speedway Euro Championship. Na torze w Pardubicach w piątkowy wieczór odbył się finałowy akt rywalizacji o tytuł najlepszego zawodnika Starego Kontynentu. Emocje w rywalizacji o mistrzostwo sięgnęły zenitu, a ostateczne rozstrzygnięcia mają duży wpływ na to, co będzie się działo w kontekście cyklu Grand Prix.

Najlepszy zawodnik Indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu ma bowiem gwarantowany awans do elitarnego cyklu. Z takiego przywileju skorzystał przed rokiem Patryk Dudek, który powrócił do Grand Prix poprzez zdobycie europejskiego czempionatu. Regulamin przewidział jednak sytuację, która miała miejsce w tym roku i jasno określa, kto w takiej chwili otrzyma przepustkę do Speedway Grand Prix.

Tytuł po pasjonującej walce zgarnął Leon Madsen, który ponownie w swojej karierze stanął na najwyższym stopniu podium Speedway Euro Championship. Należy jednak wspomnieć, iż Duńczyk miał już wcześniej zapewnione miejsce w Grand Prix. Podczas ostatniej rundy mistrzostw świata w Toruniu zapewnił sobie miejsce w czołowej siódemce zmagań. Tym samym przepustka do elitarnego cyklu zdobyta poprzez SEC nie jest mu potrzebna.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami w takiej sytuacji promotorzy mają dodatkowe możliwości nominacji stałych uczestników. Po zmianach w regulaminie przyznawane trzy stałe „dzikie karty”. w tej chwili jednak z racji na wygraną w SEC Madsena, który ma już miejsce w cyklu na 2027 rok, liczba nominacji zostanie zwiększona do czterech. niedługo poznamy więc nie trzech, a czterech żużlowców, którzy uzupełnią listę zawodników startujących w Speedway Grand Prix.

Głównymi kandydatami do otrzymania stałych „dzikich kart” są oczywiście Daniel Bewley oraz Jack Holder, którzy ze względu na urazy stracili lwią część tegorocznych zmagań i nie byli w stanie utrzymać się sportowo w gronie uczestników. Wątpliwa wydaje się natomiast nominacja dla jednego z Polaków.

Idź do oryginalnego materiału