Mikkel Maigaard, Milan Aleksić, Michał Rakoczy, Jakub Jugas i David Kristjan Olafsson - to gracze, którzy zimą opuścili szóstą w tej chwili siłę Ekstraklasy, Cracovię. Transferów do klubu jest znacznie mniej, bo tylko trzy - do tej pory pozyskano Maxime'a Domingueza, Pau Sansa oraz Beno Selana. W piątek "Pasy" straciły jeszcze jednogo ważnego zawodnika, autora siedmiu goli, Filipa Stojilkovicia.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje
Stojilković odchodzi z Cracovii
Filip Stojilković dołączył do Cracovii latem 2025 roku z drugoligowego niemieckiego Darmstadt. gwałtownie zyskał zaufanie trener Luki Elsnera i wskoczył do wyjściowego składu. W rundzie jesiennej ekipa spod Wawelu zdobyła łącznie 25 goli, a Szwajcar miał udział przy dziesięciu z nich - sam zdobył siedem, a przy trzech asystował. Teraz drużyna będzie musiała się obyć bez jego pomocy, bo w piątek napastnik odszedł do Pizy.
Wiadomość o transferze 26-latka pojawiła się na oficjalnej stronie Serie A. Zawodnik został zgłoszony do rozgrywek i tym samym stało się jasne, iż swoją karierę będzie kontynuować w Toskanii.Jego konkurentami do gry w podstawowym zestawieniu będą m.in. syn Gianluigiego Buffona Louis czy M'Bala Nzola. Cracovia zarobiła 3 miliony euro, a Filip podpisał kontrakt do 2029 roku.
Piza walczy o utrzymanie
Zamiast walczyć o europejskie puchary z "Pasami", Stojilković będzie teraz próbował pomóc Pizie w pozostaniu w Serie A. Po rundzie jesiennej drużyna zajmuje ostatnie miejsce i ma na koncie tylko jeden wygrany mecz. Do zajmowanej w tej chwili przez Lecce bezpiecznej 16. lokaty traci cztery punkty. Szwajcar może zadebiutować już w sobotę w starciu z Sassuolo.

1 godzina temu















