To już 37. raz w karierze. Dramat rywalki Świątek

2 godzin temu
Paula Badosa i Elina Switolina rywalizowały o awans do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Dubaju. Hiszpanka prowadziła 4:1 w pierwszym secie, ale ostatecznie przegrała go 4:6. Badosa musiała skreczować po zakończeniu seta z powodu kontuzji. "Ta seria problemów uniemożliwia jej rywalizację i grę na poziomie, na jakim by chciała" - pisze jeden z hiszpańskich portali.
Od poniedziałku trwa turniej WTA 1000 w Dubaju. Jest to turniej nietypowy, bo w głównej drabince nie ma zarówno Aryny Sabalenki, jak i Igi Świątek. - Z powodu zmiany harmonogramu Iga nie zagra w tym roku w Dubaju. Jednocześnie informuję, iż czuje się dobrze i będzie przygotowywać się do Indian Wells - mówiła Daria Sulgostowska, PR menedżerka Igi w rozmowie z Dominikiem Senkowskim ze Sport.pl. Mimo to nie brakuje ciekawych rozstrzygnięć, bo z turnieju odpadła Jekaterina Aleksandrowa, rozstawiona z "ósemką", która przegrała 2:6, 6:4, 1:6 z Magdą Linette.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?





To już 37. raz w karierze. Badosa skreczowała po pierwszym secie
W jednym ze spotkań drugiej rundy turnieju w Dubaju Paula Badosa (70. WTA) rywalizowała z Eliną Switoliną (9. WTA). W połowie pierwszego seta zapowiadało się na niespodziankę, bo Badosa wygrywała 4:1 z przewagą przełamania, a także obroniła dwa break pointy w piątym gemie od stanu 15:40. Potem to Hiszpanka nie wykorzystała dwóch szans na przełamanie. Poziom gry Badosy zdecydowanie spadł, a Switolina wygrała pierwszego seta 6:4.






Wtedy Badosa wzięła przerwę medyczną i skonsultowała się z fizjoterapeutką. Po tej przerwie Badosa poddała spotkanie z powodu urazu nogi. Jak zauważa serwis puntodebreak.com, to był 37. przypadek, gdy Badosa nie dokończyła meczu przez kontuzję. "Ta seria problemów uniemożliwia jej rywalizację i grę na poziomie, na jakim by chciała" - czytamy.


- Bardzo mi smutno z powodu Pauli, to świetna zawodniczka. Myślę, iż pokazaliśmy dobrego tenisa w pierwszym secie. Mam nadzieję, iż Paula wróci do zdrowia i będzie grać w turniejach w USA - mówiła Switolina w pomeczowym wywiadzie.
Switolina zagra w kolejnej rundzie turnieju WTA 1000 w Dubaju ze Szwajcarką Belindą Bencić, która wygrała poprzedni mecz walkowerem - jej rywalką miała być Czeszka Sara Bejlek.



Zobacz też: Celt się nie certolił. Tak skomentował głośną decyzję Świątek
Chce ukarać Świątek i Sabalenkę. "Sama grzywna nic nie da"
Przy okazji decyzji Świątek i Sabalenki o rezygnacji z gry turnieju WTA 1000 w Dubaju pojawiły się bardzo dziwne wypowiedzi ze strony Salaha Tahlaka, dyrektora zawodów.
- Otrzymaliśmy niemiłą niespodziankę, gdy dowiedzieliśmy się o wycofaniu Aryny i Igi. Powody wycofania były nieco dziwne. Iga powiedziała, iż nie jest gotowa psychicznie do startu, a Sabalenka przyznała, iż ma drobne kontuzje. Myślę, iż zawodnicy powinni być surowiej karani za wycofanie się, nie tylko grzywną, ale powinni mieć odjęte punkty rankingowe. Sama grzywna nic nie da. Należy im zabrać po 500 albo 1000 punktów za wycofanie się w ostatniej chwili - mówił Tahlak.
Na dyrektora turnieju w Dubaju spadła duża krytyka. - Nie sądzę, żeby odbieranie punktów zawodniczkom było sprawiedliwe - kontrowała Amerykanka Coco Gauff, stając w obronie koleżanek.
Idź do oryginalnego materiału