Stalker Igi Świątek spełnił groźby. Co teraz? Sztab Polki wciąż nie zna jego personaliów
Zdjęcie: Iga Świątek siedzi na ławce w białej koszulce i fioletowej czapce, na tle niebieskiego kortu tenisowego.
Personalia osobnika, który przed rokiem niepokoił Igę Świątek podczas jednego z treningów na Florydzie, przez cały czas pozostają członkom sztabu Polki nieznane. Z tego względu mężczyzna do dzisiaj nie trafił na tzw. czarną listę - rejestr prowadzony przez WTA w celu zapobieżenia niepożądanym incydentom w trakcie turniejów najwyższej rangi. - Obserwujemy aktywność tej osoby w przestrzeni wirtualnej. Wiemy, iż lubi rozgłos. Chętnie wraca do incydentu z Miami - mówi Interii Daria Sulgostowska, PR menedżerka najlepszej polskiej tenisistki.














