To był wieczór Pawełczaka! Zawodnik Polonii po finale DME U24

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Reprezentacja Polski była wielkim faworytem grudziądzkich zawodów, ale od samego początku Biało-Czerwoni musieli gonić reprezentację Danii. Już po pierwszej serii startów Duńczycy mieli 4 punkty przewagi. Jednak od drugiej serii startów zaczął startować Mateusz Cierniak i sytuacja polskiej kadry zaczęła się poprawiać. W wyścigu trzynastym Polacy pierwszy raz wyszli na prowadzenie w zawodach. Podopieczni Stanisława Chomskiego zaczęli budować kilkupunktową przewagę i wydawało się, iż są już niemal pewni triumfu w zawodach. Jednak wszystko posypało się w biegach nominowanych. Najpierw Mateusz Cierniak sensacyjnie stracił punkty z jadącym pierwszy bieg w zawodach Jacobem Jensenem, a gonitwę później defekt na drugiej pozycji zanotował Bartłomiej Kowalski. Oznaczało to, iż reprezentacje Polski i Danii mają tyle samo punktów, a więc o wygranej decydował ostatni wyścig. Pod taśmą stanęli w nim Maksymilian Pawełczak i Villads Nagel. Od samego startu prowadził Pawełczak i zapewnił reprezentacji Polski ósmy tytuł z rzędu Drużynowych Mistrzów Europy U24.

– Coś niesamowitego, mega fajny wieczór dla całej reprezentacji i dla mnie osobiście. Nie za bardzo chciałem, żeby to akurat mój bieg decydował o tym złocie, ale cieszę się, iż udało mi się go wygrać i mogłem zapieczętować to złoto w ostatnim biegu – opowiedział w rozmowie ze speedwayevents.pl, promotorem zawodów.

Zawody pod ryzykiem

W noc z piątku na sobotę były prognozowane opady deszczu nad Grudziądzem i z tego powodu zaraz po rozegraniu meczu PGE Ekstraligi pomiędzy Bayersystem GKM-em Grudziądz i Orlen Oil Motorem Lublin na torze pojawiła się plandeka. Niektóre prognozy pokazywały, iż opady w Grudziądzu mają utrzymywać się do godzin wieczornych. Na szczęście się one nie sprawdziły i zawody odjechano bez większych problemów.

– Jestem zadowolony, wiadomo, iż trochę się nie spodziewałem, bo wszyscy wiemy jakie były prognozy na dzisiejszy dzień i te zawody były pod dużym znakiem zapytania, ale cieszę się, iż mamy zdobyty ten złoty medal i iż cało i zdrowo możemy jechać dalej – zakończył.

Już w niedzielę 23 sierpnia Abramczyk Polonia z Maksymilianem Pawełczakiem rozpocznie ściganie w fazie play-off Metalkas 2. Ekstraligi. Bydgoszczanie podejmą na wyjeździe H.Skrzydlewska Orła Łódź. Początek meczu o 15:15. Relacja na żywo dostępna jest TUTAJ.

Maksymilian Pawełczak
Idź do oryginalnego materiału