To był prawdziwy dramat bramkarza. Zawalił mecz w Lidze Mistrzów

21 godzin temu
Cóż to było za widowisko w Madrycie! Atletico rozbiło Tottenham 5:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Starcie to z pewnością na długo zostanie w pamięci debiutującego w rozgrywkach bramkarza Spurs Antonina Kinsky'ego, który w ciągu piętnastu minut wpuścił trzy gole i został zmieniony.
Mecz Atletico Madryt z Tottenhamem Hotspur zapowiadał się jako typowe spotkanie dla koneserów. "Rojiblancos" wprawdzie ostatnio awansowali do finału Pucharu Hiszpanii po szalonym dwumeczu z FC Barceloną, ale na ogół nie zachwycają stylem gry. Spurs z kolei biją się o utrzymanie w Premier League.


REKLAMA


Zobacz wideo 85 procent mieszkańców uprawia sport


Kinsky zapamięta ten wieczór do końca życia... Fatalne błędy czeskiego bramkarza ustawiły mecz
Już na początku spotkania jednak okazało się, iż pozory potrafią być mylące, a nudny na papierze mecz może być fantastycznym widowiskiem. Przynajmniej dla kibiców jednej drużyny, bo trzeba powiedzieć sobie jasno - to Atletico grało w piłkę, a Tottenham był tylko tłem spektaklu, w którym rolę bohatera tragicznego przejął debiutujący w Lidze Mistrzów bramkarz ekipy z północnego Londynu Antonin Kinsky.
W 6. minucie Czech fatalnie skiksował i podał piłkę pod nogi Ademoli Lookmana. Następnie Julian Alvarez zgrał do Marcosa Llorente, a ten pięknym uderzeniem po ziemi wyprowadził swój zespół na prowadzenie.


Osiem minut później było już 2:0. Tym razem winowajcą był Micky van de Ven, który poślizgnął się i otworzył Antoine'owi Griezmannowi drogę do bramki. Francuz zszedł na swoją wiodącą, lewą nogę i pewnym strzałem trafił do siatki.


Nikt jednak nie spodziewał się, iż już minutę później będzie 3:0, a kolejnego gola dla Madrytczyków podaruje Kinsky. Czech znów skiksował, tym razem trafiając piłką w swoją nogę postawną. Futbolówka trafiła do Alvareza, który w zasadzie wbiegł z nią do pustej bramki.


Kinsky został natychmiastowo zmieniony przez trenera Igora Tudora i nie udał się na ławkę rezerwowych, tylko do szatni. Kibicom mógł przypomnieć się występ Lorisa Kariusa z finału Ligi Mistrzów pomiędzy Liverpoolem a Realem. Jedno jest pewne - Czech zapamięta ten wieczór do końca życia.


Guglielmo Vicario jednak również nie uchronił swojego zespołu od utraty kolejnego gola przed przerwą. W 22. minucie piłkę do bramki wbił Robin Le Normand. Po czterech minutach do głosu w końcu doszli gracze Spurs - Richarlison podał do Pedro Porro, a ten mocnym uderzeniem pokonał Jana Oblaka. Do przerwy było 4:1 i można było zacierać ręce przed drugą częścią spotkania.


Druga połowa na remis. Atletico z solidną zaliczką przed rewanżem
W 55. minucie zrobiło się 5:1, choć dosłownie chwilę wcześniej mogło być 4:2. Genialną interwencję przy strzale Richarlisona popisał się Oblak. "Rojiblancos" wyszli z kontratakiem po świetnym podaniu Griezmanna do Alvareza. Argentyńczyk strzałem w długi róg po raz kolejny pokonał bramkarza Spurs - z tym iż już drugiego w trakcie jednego meczu.


Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem Tottenham niespodziewanie doszedł do głosu i strzelił gola na 2:5. Fatalny błąd popełnił Oblak, który niedokładnie podał piłkę. Tę przejął Dominic Solanke i silnym uderzeniem skierował ją w okienko, dając kibicom z północnego Londynu trochę więcej nadziei przed rewanżem.


Rewanżowe starcie Tottenhamu z Atletico odbędzie się w środę 18 marca. W międzyczasie oba zespoły zagrają swoje mecze ligowe. Spurs zmierzą się z Liverpoolem na wyjeździe, a "Rojiblancos" podejmą na własnym obiekcie Getafe.
Atletico Madryt 5:2 Tottenham Hotspur (6' Llorente, 14' Griezmann, 16' Alvarez, 22' Le Normand, 55' Alvarez - 26' Porro, 76' Solanke)


Atletico: Oblak - Pubill, Le Normand, Hancko, Ruggeri - Simeone, Llorente (69. Sorloth), Cardoso, Lookman (69. Barrios) - Alvarez (73. Gonzalez), Griezmann (81. Koke)
Tottenham: Kinsky (17. Vicario) - Romero, Danso, Van de Ven - Porro, Sarr, Gray, Spence (83. Simons) - Kolo Muani (46. Solanke), Richarlison (68' Palhinha), Tel (46. Gallagher)
Żółte kartki: Danso, Spence, Richarlison, Spence, Romero (Tottenham)
Sędzia: Serdar Gozubuyuk (Holandia)


Zobacz też: Sensacyjny debiutant w reprezentacji Polski? Klub uprzedził Urbana
Idź do oryginalnego materiału