To będzie skład Orła na nowy sezon? Skrzydlewski zdradza szczegóły

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Witold Skrzydlewski zadeklarował, iż w okresie 2027 Orzeł Łódź będzie walczyć o cele wyższe, aniżeli zwykłe utrzymanie. Deklaracja jak na niego dosyć nietypowa, dlatego dziennikarze zapytali, czy długo musiał się nad taką deklaracją zastanawiać.

– Nie musiałem się długo zastanawiać, tylko trzeba było głęboko wziąć poszukiwacz metali i szukać w ogródku. Żeby coś więcej obiecać, musi być na to pokrycie. Mogę tu dzisiaj powiedzieć, iż będziemy mieli najmłodszą drużynę, bo 25 lat to średnia wieku całej drużyny, nie licząc oczywiście juniorów. Są to młodzieniaszki, prawda? I myślę, iż każdy z nich będzie chciał serducho zostawić (na torze dod. red.). Oni się nie boją poważnych kraks – daj Boże, żeby nie było. Poprosimy Helenkę (zmarłą osiem lat temu matkę Skrzydlewskiego), żeby te sprawy załatwiała. W tym roku byliśmy w pierwszej czwórce, a musi być progres, więc myślę, iż (Orzeł) ma minimum być tym Poznaniem – powiedział Skrzydlewski, nawiązując do drugiego miejsca drużyny ze stolicy Wielkopolski.

Co jeszcze wiemy o łódzkim składzie na przyszły sezon?

– Polaków mamy tych, co mieliśmy. Dochodzi jeden, dochodzą zagraniczni zawodnicy. Będzie trzech juniorów, takich można powiedzieć topowych. W życiu nie wydałem tyle pieniędzy, co na tych juniorów. jeżeli by się okazali drugimi Lewandowskimi, no to bym sobie chyba musiał palnąć głowę – mówił Skrzydlewski, dodając jeszcze iż wspomniany Krzysztof Lewandowski „to był największy u nas niewypał w tym roku”

Krzysztof Lewandowski

Wiemy już zatem, że, wbrew schematowi, który wykreował się w ostatnich latach – w składzie Łodzian nie dojdzie do tak znaczącej rewolucji, jak zazwyczaj. Z wypowiedzi prezesa możemy wnioskować, iż Moto Arena w Łodzi przez cały czas będzie domem dla Marcina Nowaka i Szymona Szlauderbacha. Trzecim Polakiem do dyspozycji trenera Jądera prawdopodobnie zostanie Robert Chmiel. Wiemy również, iż Zach Cook oraz Dan Thompson przez cały czas mają ważne kontrakty. Z zespołem łączeni są również Marko Lewiszyn, Nicolai Heiselberg oraz juniorzy – Kacper Andrzejewski, Jakub Żurek czy Bartosz Jaworski.

Skrzydlewski jest zadowolony

Ten rok okazał się wyjątkowo udany w wykonaniu H.Skrzydlewska Orła Łódź. Zespół, przed sezonem skazywany na walkę o utrzymanie, zajął czwarte miejsce w Metalkas 2. Ekstralidze. Dziennikarze zapytali mecenasa łódzkiego żużla czy liczył na więcej, czy jednak uznaje czwartą pozycję za sukces.

– Uważam, iż to był sukces Orła. Oczywiście gdyby panowie nie dali ciała z meczem z Ostrowem i nie zrobili twardego toru, to byśmy mieli szansę może być na trzecim miejscu, ale bym był nieuczciwy, bo bym w ciemno wziął to czwarte miejsce. W tym roku, jak spojrzymy na składy, to jeżeli rzeczywiście Jason Doyle będzie w drużynie w Częstochowie – a na to się zanosi – no to niby ona będzie silniejsza. Ale nie będzie takiej przepaści, jak było teraz, iż Bydgoszcz u nas się „potknęła” – ten remis jednak u nas padł. Według mnie, każda z tych ośmiu drużyn może awansować i może spaść. To też musi być trochę farta – podsumował przedsiębiorca.

Przypomnijmy: Abramczyk Polonia Bydgoszcz po tym sezonie awansowała do Ekstraligi, zwyciężając wszystkie mecze poza jednym – wspomnianym przez Skrzydlewskiego sensacyjnym remisem w Łodzi, w pierwszym półfinale fazy play-off. Pozbawienie Bydgoszczan sezonu nieprzerwanych zwycięstw było jednym z największych od kilku lat osiągnięć zespołu kierowanego przez Macieja Jądera. Cały sezon Łodzian podsumowaliśmy TUTAJ.

Co dalej w Łodzi?

– Dwadzieścia lat mija, jak jesteśmy tym Orłem Łódź. Dwadzieścia lat po namowie mojej córki, która przekonała moją mamę, a ja musiałem jako robotnik wykonać robotę. Chcemy zrobić taką wielką uroczystość 11 grudnia – jest to dużo czasu, można sobie zarezerwować. Będzie warto na to przyjść, bo wiele ciekawych rzeczy się wydarzy – zdradził prezes Skrzydlewski. Zdradził, iż na galę zaproszeni zostali między innymi wszyscy trenerzy z dwudziestoletniej historii Orła.

Biznesmen wrócił również do łódzkiej rundy Speedway Grand Prix. Choć w tym roku nie zobaczymy powrotu cyklu na Moto Arenę w Łodzi, Skrzydlewski zapowiada coś innego.

– Będą inne eventy, nie możemy dzisiaj powiedzieć jakie. Jesteśmy już praktycznie dogadani, ale to musi być oficjalnie ogłoszone. Myślę, iż nie zawiedziemy kibiców. Przez to, iż to Speedway Grand Prix się u nas odbyło, myśmy się też bardzo wielu rzeczy nauczyli, będziemy wiedzieli, jak bardziej wypromować te imprezy, które się u nas odbędą. Ja sobie już dzisiaj marzę o wielkiej kawalkadzie z Placu Wolności co najmniej dzień wcześniej, wieczorem – motocykle, autobusy, wszystko jedzie, żeby tutaj te motory jak zawarczą pokazały, czy ten tynk z kamienicy nie odpadnie – zażartował. Skrzydlewski zdradził również, iż prowadzone są rozmowy w temacie ewentualnej organizacji kolejnych rund cyklu SGP w Łodzi w kolejnych sezonach.

Witold Skrzydlewski podczas śniadania prasowego Orła Łódź
Idź do oryginalnego materiału