Ten kraj płaci najwięcej za złoty medal igrzysk. Oto miejsce Polski

1 godzina temu
Zdobycie złotego medalu olimpijskiego jest dla bodaj każdego sportowca największą nagrodą w życiu. Wiąże się z prestiżem, zapisaniem się w historii, a także - nie ma co ukrywać - sporymi pieniędzmi. Polska za złoto podczas zimowych igrzysk w Mediolanie/Cortinie płaci wyjątkowo dużo.
Jak do tej pory, po pięciu dniach zmagań na olimpijskich arenach we Włoszech najbliżej złota był Kacper Tomasiak w konkursie skoków narciarskich na normalnym obiekcie w Predazzo. 19-latek wywalczył srebrny medal, przegrywając tylko z Niemcem Philippem Raimundem. Już dziś 11 lutego od 18.30 o olimpijskie podium powalczy panczenista Damian Żurek. W przypadku wygranej czekać go będzie ogromna nagroda pieniężna.

REKLAMA







Zobacz wideo Polscy kibice nie mają złudzeń. "Idziemy po kolejny medal!"



"Forbes" informuje: Polska za złoto igrzysk olimpijskich płaci fortunę
Bodaj najbardziej znany magazyn o charakterze biznesowym na świecie, "Forbes", przygotował niezwykle interesujące zestawienie. Jeszcze przed rozpoczęciem zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie/Cortinie dziennikarze tego tytułu skontaktowali się z komitetami olimpijskimi i/lub ministerstwami sportu wszystkich 92 krajów, które biorą udział w rywalizacji. Przedstawiciele 37 z nich przyznali, iż za zdobycie medalu nagradzają swoich sportowców. W jakim państwie za złoto zimowych igrzysk płaci się najwięcej i jak na tym tle wypada Polska?


W zestawieniu tym najwyżej sklasyfikowany jest Singapur. Co ciekawe, ten azjatycki kraj wysłał do Włoch tylko jednego reprezentanta. jeżeli więc alpejczyk Faiz Basha zwycięży w slalomie gigancie (14 lutego) lub slalomie (16 lutego), wówczas zainkasuje aż 787 tys. dolarów (prawie 2,8 mln zł). Szanse 23-latka na końcowy sukces są jednak znikome.
Drugi na liście, Hong Kong płaci swoim zimowym olimpijczykom równie wielkie pieniądze. Za zajęcie ósmego miejsca przewiduje się nagrodę w wysokości 48 tys. dolarów (niecałe 170 tys. zł), a za złoto olimpijskie aż 768 tysięcy dol. (2,7 mln zł).



Trzecim krajem, który płaci najwięcej za medal z najcenniejszego kruszcu jest... Polska! W grę wchodzi bowiem 355 tysięcy dolarów, a więc w przeliczeniu na złotówki to kwota ponad 1 mln 250 tys. PLN. Co składa się na tę sumę?





"Obejmuje ona 210 000 dolarów od Komitetu Olimpijskiego, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z kwotą około 82 000 dolarów, którą organizacja wypłaciła podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku" - zaznacza "Forbes".


"Tymczasem polski rząd zatwierdził jednorazowe nagrody pieniężne w wysokości 31 000 dolarów wraz z miesięcznym stypendium w wysokości prawie 5000 dolarów, które będzie wypłacane przez dwa lata. Medaliści mają również prawo do emerytury po ukończeniu 40. roku życia, a główni trenerzy mistrzów również zostaną nagrodzeni - około 56 000 dolarów od Komitetu Olimpijskiego i kolejne 8000 dolarów od rządu" - informuje najbardziej znany magazyn biznesowy świata.
Ale to nie wszystkie nagrody, jakie czekają na triumfatora rywalizacji olimpijskiej. "Polscy złoci medaliści mogą otrzymać nie tylko około 210 000 dolarów w gotówce i bonach od Polskiego Komitetu Olimpijskiego, ale także Toyotę Corollę, umeblowane dwupokojowe mieszkanie, obraz, bon wakacyjny i biżuterię o wartości do około 800 dolarów" - czytamy w "Forbes".
Idź do oryginalnego materiału