„Ten człowiek zrobił dwa kroki do tyłu”. Szef FAME o włodarzach KSW

2 godzin temu


Szef organizacji FAME podzielił się szczerymi przemyśleniami. Mianowicie wypowiedział się on o włodarzach KSW.

Od paru lat mamy do czynienia ze swego rodzaju konfliktem na linii FAME – KSW. Jedną z osób, która jest odpowiedzialna za taki stan rzeczy, jest niewątpliwie Martin Lewandowski, czyli jeden ze współwłaścicieli Konfrontacji Sztuk Walki. Mowa oczywiście o jego różnych wypowiedziach, które uderzały w organizację FAME czy ogólnie we freak fighty. Nadmienić jednak należy, iż Martin nie ma problemu z freak fightem opartym o szacunek – nie bez powodu walczyli u niego choćby: Pudzianowski, Hall czy AJ.

Tzw. „dymy” są jednak tym, czego biznesmen nie toleruje, a fakt, iż to na tym się de facto opiera istnienie tychże organizacji w naszym kraju sprawia, iż zerka on na nie nie tylko z politowaniem, ale również ze zdecydowaną niechęcią, co udowodnił nie jeden raz.

Drugi z szefów największej polskiej organizacji MMA, Maciej Kawulski za to zwykle nie zabierał głosu w sprawie FAME. Ogólnie jest on raczej bardziej stonowany, podczas gdy Lewandowski nie gryzie się w język, nie kryjąc chociażby swojej niechęci względem organizacji Rafała Pasternaka.

ZOBACZ TAKŻE: „Nie przystoi coś takiego”. Wrzosek krytycznie o gwieździe FAME

Na ich temat głos ostatnio zabrał jeden z szefów FAME MMA, który bez owijania w bawełnę wyznał, co tak naprawdę o nich myśli.

Szef FAME o włodarzach KSW

Popularny „Boxdel” był ostatnio gościem w „Kanale Sportowym”, gdzie uciął sobie długą pogawędkę z Maciejem Turskim, Hubertem Mściwujewskim, Michałem Pasternakiem oraz widzami. W jej trakcie padł temat Konfrontacji Sztuk Walki, a także samych jej szefów. Michał Baron najpierw podzielił się swoją opinią na temat znanego reżysera:

Maciek to jest zaje*isty ziomal. Maciej Kawulski to jest wizjoner, biznesowo dywersyfikuje swoje pieniądze, idzie w filmy. (…) Piękne filmy, piękny mózg i myślę, iż on gdzieś tam wspierał tę galę z AJ’em, bo widziałem, iż gdzieś tam taki sznyt Kawula był.

– oznajmił włodarz FAME.

Z całkowicie inną narracją wypowiedział się on jednak na temat Martina Lewandowskiego:

Martin Lewandowski – ciągle jakiś ból d*py, tu coś nie tak, tu coś. Mam wrażenie, iż przez wejście FAME na rynek ten człowiek zrobił dwa kroki do tyłu i zaczął w kącie wylewać frustrację.

– powiedział Baron w programie „Freak Show”.

W ostatnich miesiącach Michał „Boxdel” Baron był szczególnie aktywny w ramach swojego największego projektu, którym bez cienia wątpliwości jest FAME, wprowadzając nowe projekty i koncepty, które mają ożywić scenę freak fightów. Jednym z nich jest nowy format podsumowujący najciekawsze momenty i wydarzenia federacji, który ma przyciągnąć uwagę nie tylko fanów walk, ale także szerszej publiczności. Co ciekawe, na tapecie będzie nie tylko poprzedni rok, ale również cała historia aktualnie hybrydowej organizacji.

ZOBACZ TAKŻE: Cyborg zapowiada ostatni rok startów. Walka w PFL, wielki boks i nowy zawód

Mowa oczywiście o FAME: Awards, czyli swego rodzaju konkursie, w którym zawodnicy, a także inne osoby powiązane z organizacją mogą zostać uhonorowani za swoje zasługi czy jednorazowy „geniusz”. Warto podkreślić, iż wszystko odbywa się drogą głosowania. Kibice mieli na to czas w ostatnich dniach, z kolei osobno swoim zdaniem dzielą się jeszcze zarząd federacji, a także dziennikarze, których głosy są liczone osobno i będą stanowić poważny procent całej puli. O tym, kto zwycięży w takich kategoriach jak: „Zawodnik Roku”, „Cytat Dekady” czy „Najlepsza Walka Roku” dowiemy się już jutro wieczorem – to właśnie wtedy rozpocznie się prestiżowa gala, w trakcie której będziemy świadkami przyznawania nagród. Oczywiście całe wydarzenie będzie transmitowane na kanale „FAME MMA” w serwisie YouTube.

Idź do oryginalnego materiału