Bardzo interesujące plany na temat przyszłości Formuły 1 przedstawił szef FIA, Mohammed ben Sulayem. Który z nich jest odważniejszy?
Ben Sulayem jest jak zawsze bardzo aktywny w kwestii Formuły 1. A iż niedawno zapewnił sobie możliwość ubiegania się o kolejne kadencje, a jego władza jest bardzo rozległa, może on niektóre ze swoich pomysłów przeforsować.
W rozmowie z Reutersem, Mohammed ben Sulayem przyznał, iż FIA analizowała przywrócenie tankowania, które było obecne w F1 do 2009 roku włącznie.
“Teraz rozważamy powrót tankowania. Nie jest ono problemem i nie rodzi niebezpieczeństw o ile przeprowadza się je w odpowiedni sposób. Teraz to analizujemy, ale nic nie zostało jeszcze postanowione” – mówi Mohammed ben Sulayem.
“Tankowania ekologicznymi paliwami hybrydowych aut. Być może udział energii elektrycznej byłby wyższy niż 10%. przez cały czas jesteśmy otwarci na opcje” – dodaje szef FIA.
Jezcze ciekawsze są wypowiedzi szefa FIA na temat opcji jednego dostawcy silników do wszystkich zespołów klienckich Formuły 1. w tej chwili tych dostawców mamy pięciu: Mercedes, Ferrari, Audi, Honda i Red Bull Ford.
“Dzięki temu jeden zespół nie miałby kontroli nad drugim, zespół A nad zespołem B. o ile byłoby to osiągalne finansowo, wówczas wszystkie zespoły klienckie mogłyby korzystać z jednego silnika” – powiedział szef FIA.
Wcześniej Mohammed ben Sulayem zapewniał, iż chce od sezonu 2030 wprowadzić silniki V8.
Na podstawie: planetf1.com

3 godzin temu














