Sześć dni temu w Bydgoszczy Pia Skrzyszowska zainaugurowała kolejny sezon, jako gwiazda memoriału Ireny Szewińskiej. Tam była faworytką, ale nie wygrała biegu, mimo niezłego czasu (12.67 s). A teraz ruszyła już do rywalizacji w DIamentowej Lidze - m.in. z byłą rekordzistką świata Kendrą Harrison, dwukrotną mistrzynią świata Danielle Williams czy dobrą koleżanką Nadine Visser. Na Stadio Olimpico w Rzymie zawodniczka z Warszawy popełniła kilka błędów. Bo czas mógł być, jak na ten etap sezonu, bardzo dobry.