Takamoto Katsuta po najlepszym sezonie w WRC zapowiada dalszą pracę nad formą

rallypl.com 1 godzina temu

Takamoto Katsuta uważa, iż po najlepszym sezonie w karierze w Rajdowych Mistrzostwach Świata musi dalej naciskać, jeżeli chce wejść na wyższy poziom. Japończyk z zespołu Toyota Gazoo Racing wygrał w 2026 roku dwa rajdy i przez część sezonu prowadził w klasyfikacji generalnej.

Pierwsze zwycięstwa Katsuty w Kenii i Chorwacji

Kierowca Toyoty odniósł pierwsze zwycięstwo w WRC podczas Safari Rally Kenya. Wynik wywołał wiele emocji w zespole i wśród kibiców. Na kolejnej rundzie, w Chorwacji, Katsuta wygrał po raz drugi.

Triumf w Kenii był pierwszym zwycięstwem japońskiego kierowcy w rundzie mistrzostw świata od 1992 roku. Wtedy Kenjiro Shinozuka wygrał Rajd Wybrzeża Kości Słoniowej.

Dzięki udanemu początkowi sezonu 33-letni Katsuta został pierwszym Japończykiem, który prowadził w klasyfikacji mistrzostw świata. Razem z pilotem Aaronem Johnstonem kończył każdą z ośmiu pierwszych rund w czołowej siódemce i długo liczył się w walce o tytuł.

Estonia zmieniła przebieg sezonu

Punktem zwrotnym okazał się Rajd Estonii, w którym załoga złapała dwa kapcie jednocześnie. W drugiej połowie sezonu Katsuta nie dojechał również do mety w Paragwaju i Chile, a każde z tych wycofań kosztowało go dużo punktów.

Japończyk zakończył sezon na szóstym miejscu, co wyrównuje jego najlepszy wynik w klasyfikacji generalnej. Zdobył przy tym najwięcej punktów w karierze, o 53 więcej niż w sezonach 2022 i 2025, w których ustanowił poprzedni rekord.

– To był całkiem udany początek sezonu, aż do jego połowy. Niestety nie byliśmy w stanie walczyć o mistrzostwo do samego końca i to było moje największe rozczarowanie. Poza tym były dobre i złe rzeczy. Muszę po prostu naprawić te złe, żeby być lepszym. To dość proste – powiedział Takamoto Katsuta.

TGR WRT / McKlein

– Muszę robić większe postępy. W tym roku zrobiliśmy krok naprzód, a przynajmniej nie cofnęliśmy się. OK, muszę po prostu dalej naciskać i dalej pracować – dodał kierowca Toyoty.

Presja po wycofaniu w Estonii

Katsuta przyznał, iż do połowy roku dobrze radził sobie z presją. Problemy zaczęły się po rajdzie w Estonii.

– Myślę, iż do Grecji szło naprawdę dobrze. Starałem się zarządzać sytuacją i wszystko było całkiem dobrze – powiedział Katsuta. Kiedy Estonia nie poszła tak dobrze, jak oczekiwałem, i musieliśmy się wycofać, w tym momencie zacząłem myśleć, iż teraz muszę odzyskać punkty czy coś w tym rodzaju – wyjaśnił Japończyk. Myślę, iż po tym wycofaniu w Estonii zacząłem się za bardzo stresować, ale wcześniej było w porządku – przyznał.

Szóste miejsce na Sardynii i pożegnanie z GR Yaris Rally1

Na zakończenie sezonu Katsuta pojechał bez błędów w Rally Italia Sardegna i zajął szóste miejsce. Wynik mógł być lepszy, ale w piątek, na pierwszym etapie, kierowca Toyoty stracił czas przez przebite opony.

– Dobrze było dojechać do mety na koniec. To nie był idealny rajd, zaczął się od przebitych opon, ale poza tym bez błędu, nic się nie wydarzyło, więc było dobrze – powiedział Katsuta.

Rajd na Sardynii był dla Japończyka ostatnim startem Toyotą GR Yaris Rally1. Właśnie tym samochodem wywalczył dwa pierwsze zwycięstwa w mistrzostwach świata.

– Staraliśmy się bawić [na Sardynii]. To było dość emocjonalne – powiedział kierowca.

– Każdy wysiłek każdej osoby z zespołu stworzył ten samochód. Muszę bardzo podziękować wszystkim członkom zespołu i byłem naprawdę dumny, iż mogłem prowadzić ten samochód – dodał Takamoto Katsuta.


Źródło: wrc.com

Idź do oryginalnego materiału