Lukas Podolski to w tej chwili piłkarz, a w przyszłości być może także właściciel Górnika. Działalność 40-letniego zawodnika w gabinetach i postawa na treningu oraz na boiskach pozwoliła mu na wypracowanie sobie bardzo wysokiej pozycji w szatni zabrzan.- "Poldi" w szatni dużo się śmieje, żartuje, ale i każdy czuje respekt. Każdy go słucha, każde jego słowo jest ważne. Kiedy z Erikiem mamy problem, to idziemy do niego i pytamy o radę. Liczymy się z jego zdaniem - mówi o Podolskim zawodnik Górnika Rafał Janicki, który rozmawiał z Przeglądem Sportowym.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii
Szacunek szatni do Podolskiego jest też spowodowany jego postawą na treningach. - "Poldi" ma swoje miejsce na kanapie u kitmanów. Do szatni przychodzi przed początkiem treningu. Mimo 40 lat, dużo mu nie trzeba. Ściąga koszulkę, przebiera się, zakłada sprzęt i jest gotowy. Wyjdzie na boisko i od razu może walić z lewej nogi. Ma zdrowie, bo choćby nie musi się rozruszać, nie roluje się później - opowiedział Janicki.
Respekt jaki wzbudza Podolski to oczywiście skutek jego dużych sukcesów, które zasługują na uznanie. Jednocześnie, kilka razy sprawił on już, iż sędziowie nie ukarali go za sytuacje, który wymagały napomnienia lub wręcz wykluczenia z boiska. Od kiedy mistrz świata trafił do Ekstraklasy, najwięcej, bo aż 8 razy, zobaczył żółtą kartkę w okresie 21/22.
Podolski trafił do Ekstraklasy przed sezonem 21/22. W tamtej rundzie rozegrał w lidze 27 meczów, zdobył 9 bramek i zaliczył 4 asysty, a do tego czterokrotnie wystąpił w Pucharze Polski. W kolejnym sezonie (22/23) mistrz świata zdobył 6 bramek i zaliczył 10 asyst. Kolejne lata Podolskiego w Górniku to 3 gole i 4 asysty (sezon 23/24) i 5 goli i 3 asysty (24/25). W rundzie jesiennej i wiosennej sezonu 25/26 Podolski rzadziej pojawiał się na boiskach - zaliczył 10 występów (194 minuty).
Podolski prowadzi też intensywną rozgrywkę w miejskich i klubowych gabinetach. Od wielu miesięcy trwa proces prywatyzacji klubu, a jedynym chętnym do zakupu od samorządu miasta większościowego pakietu akcji jest firma piłkarza. Mistrz świata z 2014 roku pozostaje piłkarzem Górnika. Na początku grudnia spółka 130-krotnego reprezentanta Niemiec została właścicielem 8,3 procenta akcji Górnika. Kupiła ponad 10 tysięcy udziałów od Allianz Polska Services Sp. z o.o. i stała się tym samym drugim największym akcjonariuszem 14-krotnego mistrza Polski.

1 godzina temu















