Tak wygląda tabela Ekstraklasy po tym, co zrobiła Legia. Wstydu ciąg dalszy

1 godzina temu
Legia Warszawa rok 2025 zakończyła w strefie spadkowej. Po zimowej przerwie już pod wodzą nowego trenera Marka Papszuna miała jednak rozpocząć szybki marsz w górę tabeli. Tymczasem zaliczyła spory falstart. W niedzielę w pierwszym meczu rundy wiosennej na własnym stadionie sensacyjnie przegrała z Koroną Kielce 1:2. Jak zatem wygląda jej sytuacja? Tak w tej chwili prezentuje się tabela Ekstraklasy?
Legia Warszawa zupełnie nie tak wyobrażała sobie powrót do gry w Ekstraklasie. Po koszmarnej w jej wykonaniu połowie roku drużynę objął Marek Papszun, z którego przyjściem wiązano olbrzymie nadzieje. Na efekty jego pracy przyjdzie jednak trochę poczekać. Debiut do udanych z pewnością nie należał. Legia przegrała u siebie 1:2 z Koroną Kielce. Dwa gole dla Korony strzelił Mariusz Stępiński, a Legia odpowiedziała trafieniem Kapustki z rzutu karnego. Niestety dla stołecznego klubu oznacza to coraz większe kłopoty.

REKLAMA







Zobacz wideo To uratuje Legię Warszawa? Kałucki: Nie liczę na cuda Marka Papszuna



Absolutny blamaż Legii w debiucie Papszuna. Mogą spaść na ostatnie miejsce w tabeli
Zespół z Łazienkowskiej nie poprawił swojego i tak bardzo skromnego dorobku punktowego. przez cały czas ma zaledwie 19 oczek i pozostał na przedostatnim 17. miejscu w tabeli. Mało tego, w poniedziałek może spaść na ostatnią 18. pozycję. Wszystko zależy od wyniku spotkania Bruk-Betu Termaliki z Cracovią. jeżeli Niecieczanie wywalczą co najmniej remis, to Legię wyprzedzą. Na razie również mają 19 punktów, ale przegrywają gorszym bilansem bramkowym.


W strefie spadkowej poza Legią znajduje się w tej chwili inny wielki faworyt. Mowa o ekipie Widzewa Łódź, który również rundę wiosenną rozpoczął od porażki. W sobotę przegrał 1:3 z Jagiellonią Białystok. Na koncie ma raptem punkt więcej od Legii i Bruk-Betu, a tyle samo co on ma także 15. Piast Gliwice.
Oto tabela Ekstraklasy po niedzielnych meczach. W czubie bez zmian
A co dzieje się w górnej połowie tabeli? Tam podobnie jak pod koniec ubiegłego roku najwyżej plasuje się Wisła Płock. Sensacyjny lider utrzymał się na pierwszym miejscu dzięki zwycięstwu 2:1 z Rakowem Częstochowa. Tyle samo co on - 33 punkty - ma drugi Górnik Zabrze. Ekipa Lukasa Podolskiego również rozpoczęła drugą część sezonu od wygranej. W sobotę pokonała 2:1 Piast Gliwice. Wiśle ustępuje tylko słabszym stosunkiem bramek. Podium uzupełnia Jagiellonia Białystok, która do prowadzącej dwójki traci punkt, ale rozegrała też jeden mecz mniej.


Kolejne miejsca zajmują kolejno Raków (29 pkt), Zagłębie (29 pkt) i Cracovia (27 pkt). Ta ostatnia w poniedziałek może jednak awansować choćby na czwartą lokatę. Korona Kielce po wygranej z Legią ma 27 punktów, przesunęła się o dwa miejsca w górę i aktualnie jest 7. Ogromnym rozczarowaniem może być za to pozycja aktualnego mistrza Polski. Lech Poznań po porażce 1:3 z Lechią Gdańsk jest dopiero 9. z dorobkiem 26 oczek.



Tabela Ekstraklasy po meczu Legia - Korona:

1. Wisła Płock - 19 meczów, bramki 23:13, 33 punkty
2. Górnik Zabrze - 19, 31:25, 33 pkt
3. Jagiellonia Białystok - 18, 32:22, 32 pkt
4. Raków Częstochowa - 19, 27:25, 29 pkt
5. Zagłębie Lubin - 19, 31:26, 28 pkt
6. Cracovia - 18, 25:21, 27 pkt
7. Korona Kielce - 19, 23:20, 27 pkt
8. Radomiak Radom - 18, 35:30, 26 pkt
9. Lech Poznań - 18, 30:29, 26 pkt
10. Motor Lublin - 19, 25:29, 24 pkt
11. Lechia Gdańsk - 19, 40:38, 23 pkt
12. GKS Katowice - 18, 25:28, 23 pkt
13. Pogoń Szczecin - 19, 29:34, 21 pkt
14. Arka Gdynia - 18, 15:32, 21 pkt
15. Piast Gliwice - 18, 20:21, 20 pkt
16. Widzew Łódź - 19, 27:31, 20 pkt
17. Legia Warszawa - 19, 20:23, 19 pkt
18. Bruk-Bet Termalica Nieciecza - 18, 24:35, 19 pt
Idź do oryginalnego materiału