Iga Świątek (2. WTA) udanie rozpoczęła turniej WTA 1000 w Dosze. W meczu 1/16 finału pokonała reprezentantkę Indonezji Janice Tjen (46. WTA) 6:0, 6:3. Dominacja Polki w pierwszym secie była wyraźna. W drugim pozwoliła rywalce zdobyć trzy gemy. Do wygrania meczu Świątek potrzebowała zaledwie X minut.
REKLAMA
Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"
Świątek zabrała głos. Jest w grze o wygraną w turnieju w Dosze
Najlepsza polska tenisistka zabrała głos już po zakończonym spotkaniu. - Jestem bardzo szczęśliwa, iż tutaj wróciłam, uwielbiam tutaj grać. Dziękuję za przybycie i wsparcie. Dzisiaj musiałam się dostosować - powiedziała.
Pochwaliła także swoją rywalkę. - Jej wybory były trochę podobne do Ash Barty, to były miłe flashbacki. Wiedziałem czego się spodziewać i po prostu czekałam na swoje uderzenia. Byłam gotowa.
Polki siedziały spłakane, oparte o ścianę. Klęska na igrzyskach
- Kocham to miejsce, na korcie i poza kortem zawsze tutaj mam świetny czas. Czuję, iż to świetne miejsce do przyjazdu i skupieniu się na pracy. Po przyjeździe z Melbourne jest zdecydowanie spokojniej. Panuje bardziej rodzinna atmosfera. Kocham to - dodała.
- Wiem, iż nie muszę zachęcać polskich fanów. Oni są tak naprawdę wszędzie i jestem za to bardzo wdzięczna. Nie tylko polscy fani, ale fani stąd i z innych krajów. Czuję, iż z każdym rokiem mam więcej wsparcia. Dziękuję i do zobaczenia jutro - dodała.
Przypomnijmy, iż Świątek ma niezłe wspomnienia z katarskiego turnieju. Przed rokiem dotarła w nim do półfinału, uznając wyższość Jeleny Ostapenko (3:6, 1:6). Trzy wcześniejsze turnieje (2022, 2023 i 2024) kończyły się wygranymi Polki, która w finałach pokonywała odpowiednio: Anett Kontaveit (6:2, 6:0), Jessicę Pegulę (6:3, 6:0) i Jelenę Rybakinę (7:6, 6:2)
W następnej rundzie Polka zagra z Darią Kasatkiną, która w poprzednim meczu pokonała Elise Mertens (6:4, 6:0).

1 godzina temu














