Iga Świątek rozpoczęła wielkoszlemowy Australian Open od wygranej 7:6 (5), 6:3 nad Chinką Yue Yuan, która przebrnęła przez eliminacje i w dniu meczu ze Świątek zajmowała 130. miejsce w rankingu WTA.
REKLAMA
- Byłam trochę zardzewiała na początku, co wykorzystała rywalka. Wiedziałam, iż ciężką pracą odrobię straty. Było sporo wzlotów i upadków w tym spotkaniu - tłumaczyła Świątek. W czwartek przed Igą kolejny potencjalny mecz-pułapka.
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
To sposób Czeszki na Igę Świątek. "Nie ma innego wyjścia"
Czwartkowe spotkanie będzie trzecim meczem Igi Świątek z Marie Bouzkovą. Dwa poprzednie nie miały większej historii. W maju 2024 r. Świątek wygrała 6:4, 6:2 w trzeciej rundzie Rolanda Garrosa. W październiku zeszłego roku Polka zwyciężyła 6:1, 6:1 w drugiej rundzie turnieju w Wuhan.
Ten pierwszy mecz najbardziej dał się zapamiętać z życzeń, które polscy kibice wyśpiewywali Idze w dniu jej 23. urodzin. Po drugim spotkaniu Świątek zaapelowała do władz WTA, by lepiej planowały godziny meczów. W Wuhan było wówczas bardzo gorąco. - Mam nadzieję, iż nasze mecze będą planowane w godzinach, w których dziewczyny mogą rywalizować, a nie umierać na korcie - stwierdziła Świątek.
Co Bouzkova widziała wyjątkowego w Świątek po ich spotkaniu na kortach Rolanda Garrosa? - Iga gra konsekwentnie, nie zagrywa rywalkom piłki wolniej, ani na środek kortu. choćby gdy biega, broni się świetnie. Gra naprawdę pewnie i ważne jest, aby jakoś zajść jej za skórę. Nie ma innego wyjścia, jak walczyć o każdą piłkę i przetrwać jak najdłużej na korcie - tłumaczyła Czeszka.
- Czekam na Igę. Myślę, iż dobrze się przygotowałam do Australian Open meczami na początku roku. Oczywiście, to będzie bardzo trudne spotkanie, ale wierzę, iż jestem gotowa i zagramy dobry mecz - zapowiedziała Bouzkova po poniedziałkowym meczu w pierwszej rundzie AO z Renatą Zarazuą, wygranym 6:2, 7:5.
Bouzkova poszła drogą Linette
Marie Bouzkova nie chciała, by tenis był jej jedynym planem na życie. W 2022 r. ukończyła studia licencjackie online z biznesu, ze specjalizacją w marketingu sportowym i zarządzaniu, na Indiana University East. Tę uczelnię skończyły też Venus Williams czy Leylah Fernandez. Bouzkova korzystała z programu wsparcia WTA dla sportowców, jak np. Magda Linette.
- Ukończyłam studia, by mieć coś, co przydałoby mi się po karierze. Nauczyłam się czegoś nowego, mam szerszą perspektywę. Zawsze lubiłam matematykę, chodziłam na zajęcia ze statystyki. Staram się być w tym, co robię, na 100 proc., bo jestem perfekcjonistką jeżeli chodzi o tenis i naukę - tłumaczyła.
Bouzkovą można również nazywać poliglotką. Poza językiem angielskim i czeskim biegle posługuje się hiszpańskim, a także rozumie niemiecki oraz kataloński.
Wypowiada się na tematy społeczne, choćby w temacie raka skóry, który dotyka tenisistów i tenisistki, zwłaszcza po zakończeniu karier. Takie problemy mieli np. Andy Roddick czy Chris Evert.
- Sama chodzę na badania profilaktyczne raz w roku, mamy je zapewnione przez WTA. Badają naszą skórę i udzielają porad. Na przykład kiedy nakładasz makijaż na twarz, nie powinnaś zapominać o uszach i ustach. Nie zdawałam sobie z tego sprawy wcześniej. Na długo przed treningiem nakładam na ciało krem z wysokim filtrem, by dobrze się wchłonął w skórę - opowiada Bouzkova.
Na rywalkę Igi Świątek spadł hejt. Tak się broniła
O tym, jak gwałtownie mogą się zmieniać nastroje wokół tenisistki, na własnej skórze przekonała się Bouzkova. W 2020 r. jej koleżanki z touru wskazały Czeszkę w głosowaniu na nagrodę im. Karen Krantzcke za "uczciwą grę i wzorowe zachowanie na korcie i poza nim".
Trzy lata później Bouzkova grała w deblu z Sarą Sorribes Tormo w Rolandzie Garrosie. Czesko-hiszpańska para trafiła w trzeciej rundzie na Japonkę Miyu Kato i Indonezyjkę Aldilę Sutjiadi. Kato nieuważnie przebiła piłkę na drugą stronę i trafiła nią jedną z dziewczynek, która podawała piłki. Początkowo Japonka otrzymała ostrzeżenie, ale ostatecznie sędzia zdecydował o zdyskwalifikowaniu japońsko-indonezyjskiej pary.
Na Bouzkovą i Sorribes Tormo spadło wtedy sporo hejtu, ponieważ miały się uśmiechać po dyskwalifikacji rywalek.
W obronie Kato stanęły m.in. Alize Cornet (była ćwierćfinalistka Australian Open) czy Rennae Stubbs (czterokrotna triumfatorka Wielkich Szlemów w deblu), a Niezależne Stowarzyszenie Zawodowych Tenisistów i Tenisistek (PTPA) przekazało w wydanym oświadczeniu, iż "dyskwalifikacja była niesprawiedliwa i nieproporcjonalna".
- Sytuacja była przykra, dziewczynka uderzona piłką długo płakała. Z Sarą nigdy nie byłyśmy w takiej sytuacji, więc to nami trochę wstrząsnęło. Decyzja [o dyskwalifikacji] należała do sędziego. Nigdy nie chciałyśmy, żeby nasze rywalki w taki sposób przegrały - tłumaczyła Bouzkova w wywiadach.
Marie Bouzkova, "Królowa Pragi"
gwałtownie złapała chęć do uprawiania sportu. Poza tenisem chętnie grała w piłkę nożną, unihokej i koszykówkę. Na początku trenowała tenis w klubie należącym do jej rodziców, a gdy miała dziesięć lat, przeprowadziła się na Florydę, do Akademii Bollettieri.
- Nigdy nie nosiłem torby córce, musiała to robić sama, a kiedy zapomniała o wodzie, to jej nie piła, musiała tego po prostu się nauczyć. Nie chciałem, żeby dorastała w Czechach - wspominał Milan Bouzek, ojciec tenisistki i jej pierwszy trener.
Bouzkova debiutowała w cyklu WTA w 2013 r., kiedy to otrzymała dziką kartę do eliminacji do turnieju w Katowicach. Odpadła w pierwszej rundzie, po starciu z Katarzyną Piter.
Zdecydowanie przełomowy był 2014 rok, w którym wygrała juniorski US Open (finał 6:4, 7:6 z Anheliną Kalininą), a także dotarła do finału debla w juniorskim Wimbledonie. Awansowała z 1195. na 468. miejsce w rankingu WTA.
Do tej pory Bouzkova wygrała w karierze zaledwie dwa turnieje WTA. Oba w Pradze, jej rodzinnym mieście. W 2022 r. w finale pokonała 6:0, 6:3 Anastazję Potapową, a w poprzednim sezonie wygrała 2:6, 6:1, 6:3 z Lindą Noskovą. Dzięki temu "Maruska" doczekała się pseudonimu "Królowa Pragi". Więcej razy ten turniej wygrywała tylko Lucie Safarova (trzykrotnie).
Poza tym Bouzkova sześciokrotnie dochodziła do finałów turniejów WTA 250 i 500.
W 2022 r. Bouzkova wygrała 42 z 56 meczów w sezonie, co dawało jej skuteczność na poziomie 75 proc. Lepiej pod tym względem wypadały tylko Iga Świątek (88,2 proc.; 67-9) i Simona Halep (78 proc.; 39-11). Trzy lata później skuteczność Bouzkovej spadła do około 60 proc. (bilans 28-19), ale gdyby na tej podstawie tworzono ranking WTA, Czeszka byłaby na 25. miejscu. Aktualnie Bouzkova jest notowana na 44. pozycji.
Bouzkova nie jest jak Sabalenka
Ma bardzo niewygodny styl gry, który może nie odpowiadać większości tenisistek.
- Marie nie jest jak Sabalenka, która wygrywa akcję pierwszym lub drugim uderzeniem. Jest cierpliwą zawodniczką. Myślę, iż to bardzo przeszkadza innym, bo one akurat nie są do tego przyzwyczajone. Marie buduje wymiany, a kiedy ma okazję, podchodzi do siatki i kończy akcję. Jest bardzo wszechstronna - ocenia Antonin Bolardt, były czeski tenisista, który dorastał z Bouzkovą i był jej trenerem w latach 2022-2023 i w 2025 r.
Na samym początku Bouzkovą trenował jej ojciec Milan, a potem Czeszka zaczęła współpracować z Jirim Novakiem (były tenisista z TOP 10 rankingu ATP) oraz Cristianem Requenim. W 2024 r. zaczęła współpracę z Conchitą Martinez (aktualnie trenerka Mirry Andriejewej, a wcześniej m.in. Garbine Muguruzy), ale ten duet przetrwał ledwie kilka miesięcy.
Od grudnia zeszłego roku trenerem Bouzkovej jest Marc Lopez, były szkoleniowiec Rafaela Nadala, ale nie ma go w Australii. Hiszpan pojawi się w boksie Bouzkovej dopiero przy okazji lutowych turniejów.
Zobacz też: Cały świat widział, co zrobiła Świątek. Tego jeszcze nie było
Dlatego Świątek musi uważać na Bouzkovą. "Potrafi biegać w nieskończoność"
Tenisowa charakterystyka Bouzkovej sprawia, iż może stać się problemem dla Świątek.
- Czeszka to zawodniczka niesamowicie solidna, potrafi biegać w nieskończoność i przebijać wszystkie piłki, więc Iga musi być cierpliwa, nie może się za gwałtownie podpalać. Często grając z takimi rywalkami chcesz gwałtownie zagrać winner, a to przy takim pośpiechu nie jest wskazane i może cię zgubić - tłumaczyła Paula Kania-Choduń, była tenisistka, w rozmowie z Kanałem Sportowym.
Jednocześnie wyraźnie stawiała na nr 2 rankingu WTA: - Iga jest zdecydowanie bardziej kompletna. Poza tym szybsza, lepsza fizycznie, potrafi grać z większą rotacją. Czeszka może zagrozić Polce, jeżeli zagra mecz życia, a Iga - jedno ze swoich najgorszych spotkań.
Bouzkova od młodych lat inspirowała się Sereną Williams, imponował jej agresywny styl gry Juana Martina Del Potro.
- Jestem wszechstronną zawodniczką, za swoje atuty uznałabym mobilność na korcie i solidne uderzenia z głębi. Nie opieram się tylko na jednej rzeczy. Staram się łączyć różne elementy gry. Oprócz biegania za piłką staram się grać agresywnie i wszechstronnie - tłumaczyła Bouzkova w sport.rozhlas.cz.
- Serena była moim wzorem do naśladowania w dzieciństwie. Mój sposób gry, technika, a zwłaszcza bekhend są podobne. Tata opierał moje szkolenie na jej technice, bekhendzie, i trochę na forhendzie - dodawała Czeszka.
Wśród słabszych punktów Bouzkovej można wymieniać serwis, a czeskie media uważają, iż jej ulubionym uderzeniem jest oburęczny bekhend.
Mecz Świątek - Bouzkova odbędzie się w nocy ze środy na czwartek polskiego czasu. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

1 godzina temu

![O której mecz Hubert Hurkacz - Ethan Quinn w Australian Open? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000M82QT78L9HO26-C321.webp)









