Tak Paolini podsumowała szalony mecz z Fręch. Nagle zaczęła mówić po polsku

1 godzina temu
Magdalena Fręch musiała uznać wyższość Jasmine Paolini w szalonym meczu, w którym doszło choćby do zmiany kortu. Po spotkaniu Włoszka zabrała głos nt. tego pojedynku oraz rzuciła kilka słów w kierunku Magdaleny Fręch. Na koniec zaczęła mówić po... polsku.
Środa 21 stycznia (czasu polskiego) jest do tej pory czarnym dniem dla polskich tenisistów i tenisistek. Z Australian Open pożegnali się już Linda Klimovicova poległa w drugiej rundzie z 12. w rankingu Eliną Switoliną, Kamil Majchrzak, który musiał uznać wyższość Fabiana Marozsana, czy Katarzyna Piter, która w parze z Janice Tjen poległa w starciu z Australijkami - Darią Kasatkiną i Ariną Rodionową.

REKLAMA







Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, iż jeszcze sporo przede mną"



Jasmine Paolini zabrała głos po meczu z Magdaleną Fręch. Nagle zwróciła się do kibiców
Teraz do tego grona niestety dołączyła Magdalena Fręch, która poległa w drugiej rundzie z Jasmine Paolini. To spotkanie miało dość sensacyjny przebieg. "Tenisistki dwukrotnie musiały zejść z kortu, a potem choćby zaliczyły przeprowadzkę. Polka szarpała i walczyła, ale nie znalazła sposobu na Włoszkę, z którą przegrała 2:6, 3:6" - opisywała na łamach Sport.pl Agnieszka Niedziałek.


Po spotkaniu Jasmine Paolini zabrała głos. - Tak, to była naprawdę ciężka przeprawa. Warunki były różne, od Kia Arena po zamknięty dach. Trudno było się dostosować. Ale szczerze mówiąc, tutaj było lepiej - bez deszczu. Jestem zadowolona, bo starałam się być skupiona w każdym punkcie. Było trochę wzlotów i upadków, ale ona też jest świetną zawodniczką. Ciężko było grać z Magdą - przyznała, cytowana przez profil "The Tennis Letter" w serwisie X.
Zobacz też: Co za awans Magdy Linette w rankingu WTA! Brawo, brawo!
Na koniec zwróciła się do kibiców, którym podziękowała po angielsku, włosku i... polsku. - Thank you very much, grazie and dziękuję bardzo - powiedziała, co spotkało się z reakcją kibiców, którzy zaczęli ją jeszcze bardziej dopingować.











Jako jedyna z polskich singlistów w środę awans wywalczyła Magda Linette, która pokonała Amerykankę Ann Li 6:3, 6:3 w drugiej rundzie Australian Open. "Po raz pierwszy od 930 dni awansowała do najlepszej "32" turnieju wielkoszlemowego w singlu" - zauważył Dominik Senkowski ze Sport.pl. W czwartek o awans do trzeciej rundy powalczą Iga Świątek i Hubert Hurkacz.
Idź do oryginalnego materiału