Tak rywal potraktował Matty'ego Casha. Chamstwo to mało powiedziane

1 godzina temu
Aston Villa nie potrafiła wykorzystać gry w przewadze jednego zawodnika i niespodziewanie przegrała na własnym obiekcie z Brentford 0:1 w 24. kolejce Premier League. Czerwoną kartkę zarobił Kevin Schade, który brutalnie sfaulował Matty'ego Casha.
Aston Villa w tym sezonie bije się o mistrzostwo Anglii. Podopieczni Unaia Emery'ego przed startem 24. kolejki ustępowali tylko Arsenalowi, do którego tracili cztery punkty oraz Manchesterowi City. Przy zwycięstwie z Brenford mogli jednak przynajmniej na kilka godzin przeskoczyć w zestawieniu ekipę Pepa Guardioli. Pomóc w tej misji miał przeżywający być może najlepszy czas w karierze Matty Cash.

REKLAMA







Zobacz wideo Ruben Amorim z fatalnym bilansem w Manchesterze United. Żelazny: Facet jest gorszy od Gary'ego Nevilla!



Aston Villa - Brentford: Czerwona kartka po faulu na Cashu
Reprezentant Polski w poprzednich meczach imponował precyzją, ale w niedzielę trochę tego brakowało. Przynajmniej w pierwszej połowie. Jego wrzutki były niedokładne, nie trafiały do adresatów, ale i tak zdążył zrobić coś dobrego dla zespołu. W 42. minucie Cash zatrzymał Kevina Schade. Niemiecki skrzydłowy, wstając z murawy, stracił panowianie nad sobą i kopnął Matty'ego w podbrzusze. Sędzia Tim Robinson pokazał mu za to zagranie czerwoną kartkę.








Gospodarze grali w przewadze, ale do szatni schodzili z deficytem jednego gola. Przyjezdni w doliczonym czasie gry zdobyli gola na 1:0. Na listę strzelców wpisał się Dango Ouattara.
Porażka Aston Villi z osłabionym Brentford
Po zmianie stron Aston Villa błyskawicznie odpowiedziała. A w zasadzie mogła odpowiedzieć, bo po indywidualnej akcji Jadona Sancho w polu karnym znalazł się Tammy Abraham, który wpakował piłkę do siatki rywala. Po analizie VAR arbiter odwołał jednak to trafienie z powodu pozycji spalonej, na której znajdował się angielski napastnik.


W 62. minucie swoich sił z dystansu spróbował Cash, ale futbolówka poleciała w trybuny. Zdecydowanie lepsze było kolejne uderzenie, ale tym razem na wysokości zadania stanął bramkarz Brentford, Coaimhin Kelleher. "The Villans" uzyskali ogromną przewagę, ale bili głową w mur i... do końca go nie rozbili, przegrywając niespodziewanie z osłabionym rywalem 0:1.



Aston Villa nie tylko nie wygrała, nie odpowiedziała też na triumf Arsenalu z Leeds. W związku z tym strata do lidera wzrosła do siedmiu punktów. Manchester City jeszcze w niedzielę zagra z Tottenhamem.
Aston Villa - Brentford 0:1
Bramki: Dango Ouattara (45'+1)
Idź do oryginalnego materiału