- Prawdą jest, iż przygotowywałam się bez trenera. Totalnie nie wiem dlaczego. Jestem tak zmieszana tą całą sytuacją. Nie wierzę w takie hasło jak "We are one team". Jest to przykre po prostu, iż góra daje na to przyzwolenie. Podlegałam pod szkolenie centralne trenera Rolanda Cieślaka, a od pierwszego Pucharu Świata w Salt Lake City zostałam sama sobie. Nasze drogi się rozeszły, zostałam odsunięta od pracy z trenerem - mówiła Andżelika Wójcik w wywiadzie z TVP Sport po niedzielnym biegu na 500 metrów, w którym zajęła 11. miejsce. W podobnym tonie wypowiadała się też na antenie Eurosportu.
REKLAMA
Zobacz wideo Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego o wypowiedzi Andżeliki Wójcik: To kłamstwo, za które powinna przeprosić trenerów
Słowa panczenistki spotkały się z reakcją PZŁS. Dyrektor sportowy Konrad Niedźwiedzki przyznał, iż zawodniczka nie do końca mówiła prawdę. To Wójcik miała rezygnować bardzo gwałtownie z kolejnych trenerów, co negatywnie wpływało na atmosferę w kadrze. Zakończyła współpracę z trenerem Cieślakiem po tym, jak się z nim poróżniła i stwierdziła, iż nie chce jego pomocy.
Rafał Tataruch, prezes PZŁS, nazwał wypowiedzi Wójcik bzdurami i kłamstwami. Zapewnił, iż PZŁS robił wszystko, żeby jej pomóc i się nią zaopiekować, ale było o to trudno, bo panczenistka ma być konfliktową i kłótliwą osobą.
Zobacz też: Polka odpadła na IO, może dostać choćby 120 tys. zł. Sensacyjny zwrot
Tak panczeniści zareagowali ws. słów Wojcik. Wymowne
Można mówić, iż mamy słowo przeciwko słowu, bo przedstawiciele związku i zawodniczka przedstawili zupełnie różne perspektywy na tę sprawę. Ale nowe światło na sytuację rzucają reakcje pozostałych panczenistów i panczenistek w mediach społecznościowych.
Natalia Czerwonka, która wprowadziła polską kadrę na San Siro podczas ceremonii otwarcia, opublikowała na swoim InstaStories wpis, którym wbiła szpilkę Wójcik. Wrzuciła zdjęcie, na którym polski zespół świętował z kibicami szóste miejsce Kai Ziomek-Nogal. Do medalu zabrakło naprawdę niewiele, bo zaledwie 12 setnych sekundy, ale to wciąż był bardzo dobry wynik. Czerwonka dodała też hashtag #weareoneteam, nawiązując do słów Wójcik. Chciała w ten sposób pokazać, iż atmosfera w kadrze jest bardzo dobra, a zawodnicy tworzą zgraną drużynę.
Natalia Czerwonka i kibice świętujący szóste miejsce Kai Ziomek-Nogal. To miała być odpowiedź na słowa Andżeliki Wójcik, które wywołały burzęInstagram/InstaStories @nataliaczerwonka (Screen)
Na instagramowym profilu PZŁS pojawił się post z wyjaśnieniami Tatarucha, zebrał on kilkaset polubień. Wśród osób, które go polubiły, są zawodnicy i trenerzy obecnej kadry, m.in. Łukasz Kuczyński, Władimir Semirunnij, Martyna Baran, Mateusz Śliwka, Roland Cieślak. Na profilu Eurosport grafikę z cytatem z wypowiedzi Tatarucha polubili Semirunnij i Gabriela Topolska, zawodniczka short-tracku. Te reakcje mogą potwierdzać wersję przedstawioną przez związek. Na kwestię polubień zwrócił uwagę jeden z internautów na Twitterze.
Rywalizacja w łyżwiarstwie szybkim na igrzyskach olimpijskich potrwa do soboty 21 lutego. Do rozdania zostały medale w trzech konkurencjach - jeździe drużynowej, biegu na 1500 metrów i biegu masowym.

2 godzin temu
















