Tak Pola Bełtowska odpowiedziała hejterom

2 godzin temu
Jedni życzyli jej, żeby na dużej skoczni zerwała więzadło przednie w kolanie (często kontuzja w skokach). Inni po prostu ograniczali się do pisania do Poli Bełtowskiej, żeby na dużej skoczni się przewróciła i połamała. 19-letnia debiutantka odebrała też w ostatnich dniach mnóstwo obelg nie do zacytowania. A teraz odpowiedziała hejterom.
W olimpijskim konkursie na skoczni normalnej Pola Bełtowska zajęła ostatnie, 50. miejsce. W konkursie drużyn mieszanych na tym samym obiekcie nasza debiutantka na igrzyskach miała indywidualnie 48. wynik, znowu najgorszy w stawce.

REKLAMA







Zobacz wideo Pola Bełtowska ujawnia, co wypisywali do niej ludzie...



Po tych występach 19-latki z Zakopanego staliśmy się świadkami najbrzydszej historii tych igrzysk związanej z reprezentacją Polski. Młoda dziewczyna stała się obiektem ohydnych ataków. Wielu sfrustrowanych ludzi pisało obrzydliwe komentarze. Nie brakowało też takich, którzy wysłali do Bełtowskiej nienawistne, prywatne wiadomości.
Bełtowska powiedziała wprost: "Jestem jechana z góry na dół"
- Nie czytam komentarzy w sieci, ale dostaję takie wiadomości prywatne, iż to jest… kosmos. To jest taki hejt, iż nie spodziewałam się, iż ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią. Jestem jechana z góry na dół – mówiła Bełtowska w rozmowie z grupą polskich dziennikarzy obecnych w Predazzo, gdzie realizowane są skoki narciarskie podczas igrzysk Mediolan/Cortina d’Ampezzo 2026. - Nie odpisuję na te wiadomości. Hejt zawsze był i będzie, więc nie biorę tego do siebie. jeżeli komuś jest lepiej, niech pisze – dodawała.
Ale czuło się, iż Pola bierze to do siebie. Bo trudno nie brać. Dostała przecież coś, na co zupełnie nie zasłużyła. Jasne, iż sportowo się nie spisała. Zawiodła. Mimo iż jest na igrzyskach debiutantką, powinna wypaść lepiej w obu konkursach na skoczni normalnej. Przecież Pola jest zawodniczką z punktami w Pucharze Świata. I ze sporym potencjałem. Pokazała go zwłaszcza zajmując 14. miejsce w jednym z konkursów w tym sezonie – zresztą na skoczni normalnej, w Falun.
Bełtowska sama dobrze wiedziała, iż zawiodła. "Zjazd, a nie skok"
O hejcie Bełtowska opowiedziała po zawodach drużyn mieszanych. - Zdaję sobie sprawę, iż to mój skok zabrał nam miejsce w drugiej serii – mówiła wtedy. To fakt. Przede wszystkim przez jej słaby występ Polska zajęła dopiero 11. miejsce w stawce 12 ekip. - Bałam się tego skoku. Nie chciałam zawieść, ale nie wyszło. Trudno to zaakceptować – mówiła.



Natomiast po indywidualnym konkursie Pola powiedziała, iż pokazała zjazd, a nie skok (wylądowała wtedy na 78. metrze). Takie zrecenzowanie własnej pracy dowodziło, iż młoda zawodniczka dobrze wie, iż zawiodła. Oczywiście kibice też mieli prawo do uczciwej oceny jej występów. Ale czym innym jest krytyka, a czym innym hejt.
Słuchając Bełtowskiej po konkursach na skoczni normalnej trudno było nie mieć obaw o nią przed zawodami na skoczni dużej. Raz, iż pogubiła się tam technicznie. Dwa, iż przytłoczyło ją to, co zafundowali jej hejterzy w mediach społecznościowych. - Nie spodziewałam się, iż będzie aż tak źle, ale nie poddaję się. Trenerzy bardzo w nas wierzą i robią dla na wszystko. To bardzo miłe. Mam nadzieję, iż na dużej skoczni sobie to zrekompensuję – mówiła Pola mimo wszystko.
Bełtowska dostała duże wsparcie. "Murem za Polą"
Ważne jest to, iż Bełtowska dostała wsparcie m.in. od Polskiego Związku Narciarskiego, który wydał specjalne oświadczenie.


Swoje oświadczenie opublikował też szef polskiej misji olimpijskiej, Konrad Niedźwiedzki.









A w mediach społecznościowych wielu ludzi zaczęło się jednoczyć z Bełtowską pod hasztagiem #MuremZaPola
W czwartek o godzinie 17 na skoczni dużej w Predazzo zaczęły się pierwsze treningi skoczkiń. Bełtowska ma trochę czasu, żeby odbudować się na niedzielne zawody. W swoich pierwszych skokach na tym obiekcie Pola na pewno nie zachwyciła, ale dało się w nich zauważyć jakiś postęp. W pierwszej serii uzyskała 97 metrów i była 44. Wyprzedziła trzy rywalki. W drugiej serii skok na 99 metrów dał jej 43. miejsce. I pozwolił wyprzedzić cztery przeciwniczki. A w ostatniej, trzeciej, serii Bełtowska po lądowaniu na 96 metrów została sklasyfikowana na 40. miejscu w gronie 44 skaczących.
Prevc najlepsza, Twardosz w trzeciej "dziesiątce"
Poza Bełtowską w treningach uczestniczyła jeszcze jedna Polka. To oczywiście Anna Twardosz, która zajęła świetne, dziesiąte, miejsce w konkursie na obiekcie normalnym. Treningi na skoczni dużej liderka naszej kadry zaczęła od skoków na 106,5 m (25. miejsce), 116,5 m (28. miejsce) i 110 m (24. miejsce).
Najlepsza na treningach były: Japonka Yuki Ito w pierwszym, Nika Prevc w drugiej serii i Norweżka Eirin Maria Kvandal w ostatniej serii.
Idź do oryginalnego materiału