Tak podsumowali Pajor, po tym co zrobiła w finale z Realem Madryt

2 godzin temu
Ewa Pajor ma za sobą całkiem dobre 90 minut w finale Superpucharu Hiszpanii, w którym FC Barcelona wygrała 2:0 z Realem Madryt. Polska napastniczka może jedynie żałować, iż nie udało się jej wpisać na listę strzelczyń. Słaba skuteczność Polki była po meczu wytykana przez hiszpańskie media.
Ewa Pajor miała kilka dogodnych sytuacji w polu karnym, stawała też oko w oko z bramkarką Realu Madryt, Misą Rodriguez. Polka jednak nie zdołała zamienić żadnej okazji na gola. Zrobiły to jej koleżanki - w pierwszej połowie do siatki Realu trafiła Esmee Brugts, a w końcówce meczu z rzutu karnego Alexia Putellas.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak piłkarze radzą sobie z hejtem? Łukasik: Najgorsze to, gdy przypną nam łatkę



Tak Hiszpanie ocenili Pajor za finał Superpucharu Hiszpanii
Pajor na pewno była wyróżniającą się postacią w ataku FC Barcelony w tym meczu. Regularnie dochodziła do sytuacji strzeleckich, defensorki Realu Madryt miały z nią sporo problemów. Ale może żałować, iż nie udało się jej zdobyć bramki w sobotnim finale.
Brak gola przy nazwisku Polki - na to przede wszystkim zwrócił uwagę dziennik "Mundo Deportivo", oceniając jej występ. "Pustka" to słowo, które zdaniem gazety najlepiej oddaje wrażenia z jej gry.
"Zdobywając 20 bramek w tym sezonie. Poruszała się po całej linii ataku, wbiegając w wolną przestrzeń. Miała trzy świetne okazje, ale natknęła się za każdym razem na Misę. Pracowała tak ciężko, iż brakowało jej świeżości w wykończeniu bardzo ważnych akcji, co jest zadziwiające, zwłaszcza jak na tak dobrą 'dziewiątkę', jaką jest Polka" - czytamy.


Kataloński "Sport" stwierdził, iż dużą robotę przy sytuacjach z Pajor wykonała Misa Rodriguez. Bardziej chwalono bramkarkę Realu niż krytykowano Polkę. "Pozwoliła uniknąć pogromu, intwerweniując przy strzałach Pajor, gdy mecz zaczynał Realowi uciekać" - dodano.



Madrycki dziennik "Marca" był za to pod wrażeniem motoryki i wytrzymałości Ewy Pajor, która była najtrudniejsza do upilnowania na boisku. "Szybka Pajor najbardziej angażowała do pracy obronę Realu" - stwierdzono.


Na portalu flashscore.com Pajor miała ocenę 6.1 w skali 1-10. To była najniższa nota w całej Barcelonie. Ale pod uwagę przy ocenie brane są przede wszystkim statystyki indywidualne. Brak gola i zmarnowane szanse mają tutaj duży wpływ.
Zdania kibiców co do występu Pajor są z kolei podzielone, co można było przeczytać w social mediach. Część uważa, iż występ Polki był na wysokim poziomie, ponieważ była zaangażowana, bardzo aktywna, nieustępliwa. Według opinii niektórych fanów Pajor pokazała, iż jest najlepszą napastniczką świata.
Inni z kolei przekonywali, iż to był wyjątkowo irytujący mecz w wykonaniu Pajor, ponieważ nie przygotowała sobie wystarczająco dobrze pozycji do strzałów, a w niektórych sytuacjach powinna inaczej się zachować, najlepiej podać do innej zawodniczki. Były też komentarze, według których każda zmarnowana sytuacja przez Polkę to był potencjalny punkt zwrotny w finale dla Realu. Ale Barcelona miała wystarczająco dużą przewagę na boisku, by nie dopuścić rywalki do sytuacji w drugiej połowie.



Zobacz też: Hiszpanie już wiedzą, co z Lewandowskim. Flick podjął decyzję
Pajor nie strzeliła gola, ale mogła cieszyć się z piątego trofeum wywalczonego z FC Barceloną. Ma na koncie mistrzostwo, Puchar i dwa Superpuchary Hiszpanii oraz Puchar Katalonii.
Idź do oryginalnego materiału