Robert Lewandowski znakomicie rozpoczął 2026 r. Choć wydawało się, iż stracił miejsce w wyjściowej jedenastce FC Barcelony na rzecz Ferrana Torresa, zdobył już dwie bramki w dwóch występach. Przeciwko Espanyolowi (2:0) trafił po wejściu z ławki, a w finale Superpucharu Hiszpanii z Realem Madryt (3:2) zagrał od pierwszej minuty i również wpisał się na listę strzelców. W doliczonym czasie pierwszej połowy popisał się piękną podcinką i przelobował wychodzącego z bramki Thibauta Courtoisa. Poczynaniami polskiego napastnika zachwycony jest m.in. Roman Kosecki.
REKLAMA
Zobacz wideo Kubacki wraca do gry o igrzyska?! Maciej Maciusiak po trzecim miejscu Polaków w Zakopanem
Lewandowski dał sygnał Flickowi. "Na pewno stać go"
69-krotny reprezentant Polski, grający na początku lat 90. w Atletico Madryt, na temat Lewandowskiego wypowiedział się w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty. Od razu zaznaczył, iż ma nadzieję, iż dobry początek roku w wykonaniu naszego napastnika to tylko zapowiedź jeszcze lepszych miesięcy. - Niedawno w Chinach był Rok Smoka i mogę powiedzieć, trochę z przymrużeniem oka, iż ten rok może być rokiem smoka w wykonaniu Lewandowskiego. Niech zionie ogniem, strzela gole i udowadnia młodzieniaszkom, iż mogą się od niego wciąż wiele nauczyć - powiedział.
Niezła forma Polaka sprawiła, iż znów zaczęto stawiać pytanie, czy Lewandowski nie powinien być w Barcelonie napastnikiem pierwszego wyboru. Pod koniec poprzedniego roku częściej przesiadywał na ławce rezerwowych lub pojawiał się na boisku jako zmiennik. - Na pewno stać go, by rywalizować z topowymi klubami i choćby przesądzać o losach takich spotkań. Trudno jednak odpowiedzieć, czy teraz seryjnie będzie podstawowym wyborem Hansiego Flicka. Nie wykluczam takiej opcji, wierzę, iż Robert będzie dostawał szanse, bo wciąż ma wiele do zaoferowania - ocenił Kosecki.
Szczęsny wróci do bramki FC Barcelony? Kosecki wydał wyrok
Jego zdaniem Lewandowski przez cały czas pełni istotną rolę w drużynie. - Inspiruje młodzież, udowadnia, iż granice można przekraczać, a wiek to tylko liczba. Jest tam wzorem i autorytetem, na pewno ma pozytywny wpływ na piłkarzy - zauważył.
Gorzej wygląda sytuacja w zespole Wojciecha Szczęsnego. Odkąd po kontuzji do bramki wrócił Joan Garcia, nasz golkiper nie zagrał ani razu. Czy zatem do końca sezonu pozostanie tylko rezerwowym? Według Koseckiego niekoniecznie. - Spotkań jest wiele, co oznacza, iż szanse się pojawią. Cały czas pozostaje w gotowości i może z powodzeniem zastąpić Garcię, jeżeli pojawi się taka konieczność - zapewnił.

2 godzin temu














