Tak Kosecki mówi o kibicach Legii

1 godzina temu
Kibice Legii Warszawa od lat cieszą się olbrzymią renomą w Europie i na świecie. Słynne oprawy, głośny doping i niepowtarzalna atmosfera - wszystkie te hasła kojarzą się ze stadionem przy ul. Łazienkowskiej 3. W tym sezonie jednak piłkarze "Wojskowych" zawodzą, a Jakub Kosecki w programie "To jest Sport.pl" mówi wprost: - W tej chwili Legia jest rozpoznawalna tylko dzięki fanom.
Legia Warszawa po fatalnej rundzie jesiennej zajmuje odległe, 17. miejsce w tabeli Ekstraklasy. "Wojskowi" odpadli z Pucharu Polski i Ligi Konferencji, co spowodowało, iż włodarze klubu postanowiły wymienić sztab szkoleniowy. Misję odbudowy stołecznej ekipy powierzono Markowi Papszunowi.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!



Taka forma legionistów wyraźnie wzburzyła kibiców, którzy pod koniec ubiegłego roku regularnie protestowali i wyrażali swoje niezadowolenie wobec panującej w klubie sytuacji. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem meczu z Lincoln Red Imps na trybunach pojawił się transparent o treści: "Mioduski, spłać długi, których tu narobiłeś i wy*******aj". Kibice skandowali też "sprzedaj klub i sp******aj", "gdzie są puchary, Mioduski gdzie są puchary", "to Twoja wina, Mioduski, to Twoja wina", "Mioduski? Co? Wy*******aj".


Kosecki się nie certolił ws. Legii. "To dzięki kibicom klub jest rozpoznawalny"
Fani "Wojskowych" są znani z tego, iż nie przebierają w słowach. Świat kojarzy ich przede wszystkim z fanatycznego dopingu i fenomenalnych opraw. Jakub Kosecki w programie "To jest Sport.pl" stwierdził wprost: to kibicom klub z Warszawy zawdzięcza swoją renomę.
- Legia tak naprawdę jest rozpoznawalna na świecie dzięki kibicom. Mamy różne rankingi ultrasów, tiktoki krążą po sieci. Kiedy byłem w Turcji, to gdy mówiliśmy "Legia", wszyscy mówili o kibicach. Że oglądają filmy na YouTube. Zawsze jest temat kibiców - mówił były piłkarz stołecznego klubu.
- Byliśmy w Sandhausen. Wtedy kibice Legii zrobili słynną oprawę, gdzie dziecko ma przyłożony pistolet do głowy - przypomniał Daniel Łukasik, mówiąc o głośnej oprawie, którą kibice Legii wywiesili w trakcie meczu przeciwko kazachskiej Astanie. - Kończy się mecz, wchodzimy do szatni i nikt nie mówi o meczu. Wszyscy mówią o kibicach. Niesamowite - dodał "Kosa".









Ponadto zdaniem 35-letniego skrzydłowego Kosy Konstancin, atmosfera panująca przy Łazienkowskiej jest czymś, co chcą przeżyć piłkarze każdego klubu w Polsce.
- Gdziekolwiek byłem, czy grałem w Śląsku, czy Daniel grał w Lechii, zawsze wszyscy patrzyli, kiedy gramy z Legią na Łazienkowskiego, żeby doświadczyć tej atmosfery - stwierdził Kosecki.


Czy Marek Papszun sprawi, iż o Legii będzie się dyskutować nie tylko na temat kibiców, ale przede wszystkim dobrych wyników sportowych? Przekonamy się w kolejnych tygodniach. "Wojskowi" powrócą do gry na ligowym podwórku w niedzielę 1 lutego - do Warszawy przyjedzie Korona Kielce.
Zobacz też: Zieliński przemówił ws. Legii i Papszuna. "Spodziewam się..."
Idź do oryginalnego materiału