Tak kibice przywitali Nawrockiego. "Kończy się miesiąc miodowy"

2 godzin temu
Czy Karol Nawrocki przez cały czas cieszy się popularnością wśród kibiców? Ten temat poruszył politolog dr hab. Rafał Chwedoruk, który udzielił wywiadu Przeglądowi Sportowemu Onet. Jego diagnoza rzuca nieco inne światło na kwestię ostatnich wydarzeń z Zabrza.
Karol Nawrocki w sierpniu 2025 roku objął urząd prezydenta RP. Już wtedy było wiadomo, iż jest wielkim kibicem piłki nożnej, a jego ukochanym klubem jest Lechia Gdańsk. Zresztą niemal od razu - już jako głowa państwa - pojawił się na meczu drużyny Johna Carvera, która akurat mierzyła się z Motorem Lublin. Został przywitany przez sympatyków Lechii w bardzo serdeczny sposób. Nie wszędzie jednak może liczyć na tak ciepłe przyjęcie. Pokazał to ostatni mecz w Zabrzu.


REKLAMA


Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, iż ta decyzja jest sprawiedliwa


Politolog mówi wprost. Oto co kibice sądzą o Nawrockim
"Wygląda na to, iż wielu fanów Górnika Zabrze nie można zaliczyć do grona sympatyków w tej chwili urzędującego prezydenta. Karol Nawrocki postanowił wybrać się na Górny Śląsk, by obejrzeć z perspektywy trybun hitowy mecz Ekstraklasy pomiędzy zespołem z Zabrza a Rakowem Częstochowa. Spiker zawodów nie omieszkał poinformować kibiców o obecności prezydenta na stadionie. Jaka była ich reakcja?" - pisał dziennikarz Sport.pl Bartosz Królikowski.
Sprawa zachowania kibiców, którzy - jak donosił "Dziennik Zachodni" - gwizdali z trybun, stała się pretekstem do dyskusji. Dr hab. Rafał Chwedoruk w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet zabrał głos. Przyznał, iż wśród kibiców tendencją jest antypolityczność. Zwrócił także uwagę na ważne konteksty.


- Otóż Karol Nawrocki jest politykiem rodem z Gdańska, kibicem Lechii Gdańsk, którego prawicowość jest bardzo twarda, choćby jak na polskie, mocno prawicowe realia. A wystarczy popatrzeć, jak wyglądają wyniki wyborów w Gdańsku. Bywały tam i takie kampanie, iż Platforma Obywatelska dostawała ponad połowę głosów. Analogicznie, jeżeli spojrzymy na Górny Śląsk. Nigdy nie był on bastionem prawicy, a co więcej, samo Zabrze, choć jest miastem mającym pewne tło dla wysokiego poparcia prawicy, nie wykazuje takich tendencji - powiedział politolog.
Chwedoruk zauważył, iż w Zabrzu - miejscu, gdzie odbywał się mecz - "dobre wyniki jak na swoje możliwości osiąga Platforma Obywatelska, a ponad średnią dla województwa Lewica". To opcje odmienne niż ta reprezentowana przez Nawrockiego.


Według politologa Nawrocki może liczyć na różny odbiór, w zależności od miejsca, w którym się pojawi. - Myślę, iż gdyby obecny prezydent pojawiał się na różnych stadionach, to można się spodziewać w różnych miejscach różnych reakcji. Wbrew temu, iż polskie stadiony i publiczność są, jeżeli chodzi o ruchy kibicowskie, ułożone hierarchicznie, to nie znaczy, iż mamy do czynienia z pewnym monolitem. Piłka nożna nigdy nie była przyczyną czegokolwiek. Ona była tylko objawem. I kończy się miesiąc miodowy Karola Nawrockiego z opinią publiczną, dlatego iż staje on przed koniecznością podejmowania decyzji, które będą budziły sprzeciw istotnej części społeczeństwa, niezależnie jakie decyzje by podjął - skwitował w rozmowie ze wspomnianym wyżej źródłem.
Prezydent Karol Nawrocki bywał nie tylko na piłkarskich meczach ligowych, ale gościł także na trybunach podczas spotkań reprezentacji Polski.
Idź do oryginalnego materiału