Boniek wprost o piłkarzu Legii: To trochę taki Edin Dżeko

2 godzin temu
Po 25 meczach PKO Ekstraklasy Legia Warszawa przez cały czas znajduje się w strefie spadkowej. Remis w ostatnim spotkaniu z Radomiakiem (1:1) nie pomógł "Wojskowym" w wyrwaniu się z zagrożonej strefy. - Jest w niej dwóch zawodników, którzy mogą coś wymyślić na boisku, a reszta gra - przyznał Zbigniew Boniek w programie "Prawda Futbolu".
Drużyna trenera Marka Papszuna ma coraz mniej czasu i okazji do tego, by rozpocząć marsz w górę tabeli Ekstraklasy. Najbliższe spotkanie z Rakowem Częstochowa należy do gatunku tych najważniejszych. W tej sprawie wątpliwości nie ma Zbigniew Boniek, który w programie "Prawda Futbolu" wypowiedział się na temat sytuacji Legii Warszawa.


REKLAMA


Zobacz wideo Afera Śląska i Wisły. Roj: To paradoksalna sytuacja, to jest bardzo zaskakujące


Zbigniew Boniek wprost o Legii. "Męczy się"
Po zremisowanym spotkaniu z Radomiakiem trener Marek Papszun przyznał, iż "trudno znaleźć przyczynę" tego, iż kolejny raz jego zespół stracił gola jako pierwszy. Tuż po końcowym gwizdku to, co powiedział Papszun, było wymowne. Kamery telewizyjne pokazały, jak szkoleniowiec skomentował remis z drużyną z Radomia:


Właśnie do tej sceny odniósł się w pierwszych słowach o Legii były prezes PZPN Zbigniew Boniek. - Cały mecz sprowadza się jednego. Do tego, co trener Papszun powiedział po 90. minucie. Kamery pokazały, jak po końcowym gwizdku wzywa "patronkę" naszych piłkarzy - przyznał Boniek w "Prawdzie Futbolu".


- To daje pewien obraz. Bo Legia grała przeciętnie. Kreowała mało, ale gra swoje. Papszun ułożył tę drużynę. Ona jest dość dobrze zorganizowana. Ale w tej drużynie jest mało jakości. Mało kreatywności. Jest w niej dwóch zawodników, którzy mogą coś wymyślić na boisku, a reszta gra - dodał.
Zbigniew Boniek podkreślił, jacy zawodnicy są w tej chwili kluczowi w barwach stołecznego klubu. - Gdyby mi ktoś powiedział, iż największymi atutami Legii będą Patryk Kun i Kacper Chodyna, to wszyscy by się uśmiechnęli. A taka jest prawda. Oni "otwierają" dwa skrzydła, dając reszcie trochę miejsca w środku pola, którzy wykorzystują to tak, jak to wykorzystują. Legia się męczy. I podobnie męczy się Widzew. Obie drużyny są w sytuacji lekko dramatycznej. Mają wodę do samej buzi i nie chcą dalej w to bagno wpaść, tylko muszą z tego wyjść, a nie jest łatwo - obrazowo powiedział Zbigniew Boniek.


- Legia grała z Radomiakiem, drużyną, która miała swoje problemy w zeszłym tygodniu z Goncalo Feio. Z drużyną, która nie potrafiła zdobyć punktów z GKS-em Katowice. Ale poradziła sobie z Legią, grając na remis. Legia ma teraz bardzo istotny mecz u siebie z Rakowem. Częstochowianie przyjadą po bardzo przeciętnym spotkaniu z Górnikiem. Następna porażka oddali ich od gry w europejskich pucharach, a znamy ambicje właściciela Rakowa. To będzie mecz o niezwykłej sile gatunkowej - podkreślił były szef PZPN.


Boniek w "Prawdzie Futbolu" poruszył także kwestię zawodników, jakimi aktualnie dysponuje Legia.
- Rafał Adamski? Jest nowy, to trochę taki Edin Dżeko. Rozmawiałem kiedyś o nim z trenerem Piotrem Stokowcem i on powiedział, iż to nie jest typowa "9". On dużo partycypuje w grze. Wychodzi, czasami wraca jak Dżeko, to jest bardzo interesujący zawodnik i to widać. Ale w tych dwóch meczach nie zrobił nie wiadomo czego. Wbił piłkę do siatki we wcześniejszym spotkaniu, ale to też pokazuje przypadkowość. Legia wzięła z Pogoni Grodzisk Mazowiecki piłkarza, którego mogła wziąć na początku sezonu - zaznaczył Zbigniew Boniek.
- Jean-Pierre Nsame? Jest groźny, bo może strzelić bramkę głową, jak i nogą. A przed kontuzją dał się poznać jako interesujący zawodnik. Może spowodować, iż Legia zacznie strzelać gole - podsumował Boniek.


Zobacz też: Tak kibice przywitali Nawrockiego. "Kończy się miesiąc miodowy"
W następnym meczu Legia Warszawa zmierzy się na swoim boisku z Rakowem Częstochowa. Początek spotkania w niedzielę 22 marca o godzinie 20.15. Już po przerwie reprezentacyjnej kolejnymi rywalami Legii będą kolejno: Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin oraz Lech Poznań.
Idź do oryginalnego materiału