Turniej "Gwiazdy na Gwiazdkę" organizowany jest w tym roku po raz 22. Przed laty jednym ze współorganizatorów tej charytatywnej imprezy był Maciej Rybus. Były reprezentant Polski po latach przerwy spowodowanych pobytem w Rosji ponownie pojawił się w swoim rodzinnym mieście - Łowiczu, by wziąć udział w corocznej imprezie. 36-letni piłkarz rzadko pojawia się w ojczyźnie. Tym razem było inaczej, gdyż Święta Bożego Narodzenia oraz Sylwestra spędził w Polsce. Ostatnie lata były dla niego ogromnym ciężarem, gdyż po wybuchu wojny na Ukrainie w 2022 roku spotkał się z ogromną falą krytyki w związku z pozostaniem w Rosji - agresorze tego konfliktu. Piłkarz pozostał w Moskwie wraz ze swoją żoną Laną oraz synami. W 2025 roku para wzięła rozwód, co szeroko było komentowane w naszym kraju.
REKLAMA
Zobacz wideo Prezydent dostał bokserski prezent
Tak publiczność przywitała Rybusa w rodzinnym mieście
Przed rozpoczęciem turnieju w Łowiczu spiker wyczytywał nazwiska zawodników, którzy wystąpią w tej imprezie. Publiczność na informację o tym, iż w hali zobaczymy także Rybusa, zareagowała brawami. Wobec działań piłkarza z ostatnich czterech lat można było spodziewać się skrajnych emocji towarzyszących jego obecności. Zauważył to także sam zainteresowany. W wypowiedzi udzielonej "Kanałowi Sportowemu" wychowanek lokalnego Pelikana Łowicz podziękował kibicom za przyjęcie i odpowiedział na kilka pytań dotyczących swojej kariery. - Fajnie jest wrócić na ojczystą ziemię po 6-7 latach, kiedy ostatni raz brałem udział w tym turnieju. Dziękuję za fajne przyjęcie organizatorom i kibicom, bo jak wiadomo - różnie mogło to wyglądać. Ludzie docenili, iż jestem u siebie i iż tutaj przyjechałem - komentował 36-letni piłkarz.
Rybus przyznał też, iż w tej chwili powoli wraca do gry po pięciomiesięcznej przerwie spowodowanej operacją przepukliny. Jak przyznał, po takim okresie czuje się "zardzewiały". - Pięć miesięcy nie miałem kontaktu z piłką. Jestem zardzewiały, bo miałem operację przepukliny. Długo do siebie dochodziłem. W tym czasie pozostały mi tylko treningi na siłowni, bez takiej intensywności jak na tym turnieju. Nie pamiętam kiedy ostatni raz grałem na hali, ale mam nadzieję, iż będzie ku temu częstsza okazja - kontynuował były reprezentant Polski.
Zobacz też: Nie do wiary! Adam Małysz może nie dostać biletu na igrzyska
Koniec kariery Rybusa? "Wiele kontaktów jest utrudnionych"
Choć Maciej Rybus oficjalnie nie zakończył piłkarskiej kariery, to w tej samej rozmowie przyznał, iż nie liczy na powrót do profesjonalnej piłki. Piłkarz pozostaje bez profesjonalnego klubu od początku lipca 2024 roku, kiedy to wygasł jego kontrakt z rosyjskim Rubinem Kazań. - Mam nadzieję, iż wrócę do grania, ale na pewno nie zawodowego - zakomunikował 66-krotny reprezentant Polski.
Ostatnie lata były niełatwe dla piłkarza oraz jego rodziny. 36-latek wyznał też, iż z częścią znajomych nie ma już kontaktu, bądź jest on utrudniony. - Wiele kontaktów jest utrudnionych. Nie ma mnie w Polsce na co dzień, ale z większością chłopaków mam kontakt przez media społecznościowe - nadmienił.
Prócz występu w charytatywnym turnieju w Łowiczu Maciej Rybus weźmie udział w Alfa Football, które odbędzie się 25 stycznia w krakowskiej Tauron Arenie. Piłkarz został dowołany do zespołu Knutchester United, którego właścicielem jest Mateusz "Pago" Pągowski, influencer. W imprezie wezmą udział m.in. Jakub Wawrzyniak, Mateusz Klich oraz raper Quebonafide.

1 godzina temu








![Na gola czekał ponad 3 lata. Przyłożył aż miło [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/696bcc9aef1655_15464488.jpg)







