Tak Hiszpanie nazwali to, co Lewandowski zrobił w Lidze Mistrzów

4 godzin temu
Ostatnia kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów za nami! FC Barcelona wygrała 4:1 z duńską Kopenhagą i dzięki temu już teraz zapewniła sobie awans do 1/8 finału! Od pierwszej minuty w katalońskich barwach grał Robert Lewandowski, który po słabej pierwszej połowie odrodził się w drugiej, gdy strzelił gola i wywalczył rzut karny. Hiszpańskie media są wyjątkowo zgodne w ocenach dla polskiego napastnika.
Dla Barcelony starcie z Kopenhagą miało niebagatelne znaczenie. Zwycięstwo w nim gwarantowało im miejsce w Top 8 i bezpośredni awans do 1/8 finału. Jak to możliwe, skoro przed kolejką zajmowali 9. lokatę? Otóż wyprzedzające ich o punkt PSG oraz Newcastle grały ze sobą, więc było pewne, iż ktoś straci punkty i tego kogoś wyprzedzi Barcelona w przypadku swojego triumfu. Kopenhaga zaś miała 8 pkt na koncie, co dawało jej 26. miejsce. Realnie tylko pokonanie Katalończyków dawało im szanse na Top 24, a więc grę w barażach.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?



Katastrofa Barcelony do przerwy. Po niej odrodzenie, a wszystko zaczął Lewandowski
Do przerwy wyglądało to sensacyjnie, bo to Kopenhaga prowadziła 1:0 ze słabo grającą Barceloną po golu już w 4. minucie. Jednak druga połowa to już powrót do "normalności". Katalończycy strzelili cztery bramki, a wszystko zaczęło się od trafienia Lewandowskiego, który sfinalizował świetny rajd Lamine'a Yamala. Nasz rodak potem wywalczył też rzut karny, zamieniony na gola przez Raphinhę (na 3:2). Do siatki trafiali także Yamal oraz Marcus Rashford, a Kopenhaga, choć walczyła dzielnie, została z niczym. Hiszpańskie media do przerwy były bardzo brutalne dla Lewandowskiego, który był słaby przez pierwsze 45 minut. Niemniej druga część meczu poprawiła wizerunek jego występu.


Gol osłodził wizerunek Polaka. Hiszpanie jak jeden mąż
Kataloński dziennik "Sport" ocenił naszego rodaka na 6 w dziesięciostopniowej skali. To mimo wszystko najsłabsza nota z linii tercetu z Yamalem (8) i Raphinhą (7). - Spudłował w sytuacji sam na sam, czego zwykle sobie nie wybacza. W pierwszej połowie mało aktywny i ewidentnie z dyskomfortem wobec kumulacji rywali wokół siebie. Jego pierwszy kontakt z piłką w drugiej połowie zakończył się golem. choćby bez błysku jego inteligencja w polu karnym jest zawsze potrzebna - czytamy.


Szóstka to także ocena, którą Polakowi przyznał portal elnacional.cat (tu akurat jedna z wyższych w zespole). Użyli oni wobec Polaka także określenia "Pragmatyczny". - Dla niego to był już typowy mecz. Nie miał większego wpływu na samą grę, ale strzelił pierwszego gola dla Barcelony, a potem wywalczył karnego, który dał trzecie trafienie. Nie grał wielkiego meczu, ale znów dał liczby - pisze kataloński portal.
- Rzadka pomyłka w sytuacji sam na sam z pierwszej połowy została przez niego zrehabilitowana w drugiej. Na jej początku stał się głównym protagonistą odmienionej Barcelony, strzelając na 1:1 - to z kolei opinia hiszpańskojęzycznej wersji portalu OneFootball. Tam również Polak zasłużył na 6 w skali 1-10.
Idź do oryginalnego materiału