"Tak frajersko zarobić ogromne pieniądze dzisiaj można tylko w Widzewie"

3 godzin temu
Widzew Łódź, zarówno w letnim, jak zimowym okienku transferowym wydał na piłkarzy ogromne (jak na polskie warunki) pieniądze. Nie za bardzo przełożyło się to jednak na poziom sportowy zespołu, który przez ostatnie miesiące prowadzili Zeljko Sopić, Patryk Czubak oraz Igor Jovićević. W łódzki klub postanowił uderzyć Artur Wichniarek w Kanale Sportowym. Jego słowa zabolą.
Sytuacja finansowa Widzewa zmieniła się nie do poznania w momencie, gdy jego właściciel został miliarder Robert Dobrzycki. Przez ostatni rok w Łodzi sporo mówiło się o wielkich ambicjach wielokrotnego mistrza Polski, które zakładały powrót na ligowy szczyt czy grę w europejskich pucharach. Pomóc w tych celach Widzewowi mieli nowo sprowadzeni piłkarze jak Andy Zeqiri, Mariusz Fornalczyk czy Osman Bukari.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio



Wichniarek uderzył w Widzew. Bezlitosne słowa
Powiedzieć, iż obecne wyniki łódzkiej drużyny nie są zadowalające, to powiedzieć nic. Po 22 kolejkach Widzew znajduje się na szesnastym miejscu w tabeli, czyli jest w strefie spadkowej. Co więcej - ma tylko trzy oczka przewagi nad Bruk-Bet Termalicą Nieciecza, czerwoną latarnią Ekstraklasy. Władze Widzewa cały czas wierzą w długoterminowy sukces, ale litości nie miał dla nich Artur Wichniarek.
Były wieloletni zawodnik Bundesligi zabrał głos w Kanale Sportowym w trakcie programu "Loża Piłkarska". - Każdy zawodnik polskiej ekstraklasy i nie tylko modli się, żeby zadzwonił telefon z Łodzi. Tak frajersko, łatwo zarobić ogromne pieniądze dzisiaj można tylko w Widzewie. I to jest fakt. Patrz - Andy Zeqiri. W Augsburgu, na poziomie Bundesligi, nie miał takiej kasy, jaką teraz odbiera w Widzewie - podsumował 17-krotny reprezentant Polski.
ZOBACZ TEŻ: Harry Kane przemówił ws. transferu do FC Barcelony. Jaśniej się nie da



Widzew Łódź od początku startu wiosennej rundy Ekstraklasy zanotował porażkę, zwycięstwo oraz dwa remisy. Kolejne spotkanie rozegra 28 lutego. Jego rywalem będzie Pogoń Szczecin, która również jest w trakcie rozczarowującego sezonu.
Idź do oryginalnego materiału