Tak Czesi reagują na decyzję Klimovicovej. Wymowne

2 godzin temu
Linda Klimovicova zakończyła już udział w swoim debiutanckim występie w turnieju wielkoszlemowym Australian Open. W Melbourne 21-latka urodzona w Ołomuńcu pożegnała się z rywalizacją po porażce w 2. rundzie z Eliną Switoliną. Od 2024 roku zawodniczka reprezentuje Polskę. Jak na wieść o zmianie narodowych kolorów zareagowali nasi południowi sąsiedzi? Okazuje się, iż reakcje były... niespodziewane.
Linda Klimovicova skradła serca wielu kibiców w Polsce swoim premierowym awansem do drabinki głównej turnieju wielkoszlemowego. 21-latka w ubiegłym roku trzykrotnie rywalizowała w kwalifikacjach, ale za każdym razem nie udało jej się przebrnąć tego etapu rozgrywek. Tenisistka rodem z Ołomuńca w Czechach odpadała kolejno: Roland Garros - trzecia runda, Wimbledon - pierwsza runda oraz US Open - trzecia runda. Pierwsze w karierze podejście w Melbourne było już skuteczne. Młoda zawodniczka poszła za ciosem i w pierwszej rundzie turnieju głównego pokonała Francescę Jones, która skreczowała w drugim secie. Kolejną rywalką była Elina Switolina. Mimo wyrównanej walki w pierwszym secie, Linda nie zdołała doprowadzić do tie-breaka, przegrywając tę odsłonę 5:7. 31-letnia przeciwniczka poszła "za ciosem" w drugiej partii, pewnie pokonując debiutantkę 1:6.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



Czesi zaskakują w sprawie Klimovicovej
W 2024 roku trenująca w Bielsku-Białej Klimovicova decyduje się - za namową trenerów, na reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Jak na tę informację zareagowała opinia publiczna u naszych południowych sąsiadów? O reakcje zapytał "Przegląd Sportowy Onet". Stanislav Kucera z portalu "sport.idnes.cz" tak skomentował moment zmiany kolorów narodowych przez tenisistkę. - Myślę, iż większość ludzi w Czechach, mam na myśli szerszą opinię publiczną, w ogóle jej nie zna. Kiedy przyjęła polskie obywatelstwo, była w okolicach 190. miejsca na świecie. Sądzę więc, iż czeski tenis nie postrzega tego jako straty. Mamy znacznie więcej innych zawodniczek - przypomniał.


W podobnym tonie do Kucery wypowiedział się także Michal Hladky z portalu "tenisovysvet.cz". Dziennikarz pokusił się o konkretne wyliczenia, chcąc niejako zaniżyć wartość Klimovicovej na rodzimym rynku tenisowym. - Mamy osiem kobiet w czołowej setce rankingu, a 11 zagrało w głównej drabince Australian Open. Inne młode talenty pukają do drzwi. Oczywiście szkoda nam, iż zdecydowała się reprezentować Polskę, ale ta wiadomość odbiła się szerszym echem głównie wśród zagorzałych fanów tenisa, niż stała się tematem dla ogółu - stwierdził.
Zobacz też: Francja zbojkotuje mundial przez Trumpa? Jest stanowisko rządu! Jasna deklaracja
Nieprzyjemna niespodzianka. Informacja z mediów
Jak zdradził Kucera, rodzimy związek tenisowy był tym faktem zaskoczony. Najbardziej miał szokować sposób uzyskania informacji o tego typu zmianie. Jak wspomina, federacja czeska dowiedziała się o tym z mediów. - Pierwszą reakcją federacji było stwierdzenie, iż to "nieprzyjemna niespodzianka", ponieważ nikt się tego nie spodziewał, a ludzie ze związku dowiedzieli się o jej przejściu do Polski z mediów - przyznał.



W naszym kraju Linda trenowała w klubie BKT Advantage Bielsko-Biała. W ocenie Czechów, tenisistka w Polsce otrzymała lepsze warunki do rozwoju. - Federacja wyjaśniała, iż ruch Lindy nie był wymierzony w czeski tenis, ale wynikał z "doświadczeń z klubami i powodów prywatnych". Z pewnością wsparcie finansowe oraz lepsze warunki również odegrały rolę, ponieważ w Czechach była wówczas naszą 11. najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką - wyjaśniał.


Zdaniem Kucery, 21-letnia zawodniczka śmiało może spoglądać w kierunku zrobienia kariery w tenisowym świecie. Tę tezę podpiera fakt, iż Linda współpracuje w tej chwili z bardzo dobrym szkoleniowcem. - Linda pracuje teraz z trenerem Emilem Miške, byłym szkoleniowcem Karoliny Muchovej, więc myślę, iż on może jej pomóc w rozwoju. Top 20? To bardzo odległa perspektywa. Myślę, iż pierwszym celem jest pierwsza setka - zakończył.
Po odpadnięciu z Australian Open, Linda Klimovicova powróci do Europy. 2 lutego w Ostrawie startuje turniej WTA 250, w którym obok 21-latki powinniśmy ujrzeć Magdalenę Fręch oraz Katarzynę Kawę.
Idź do oryginalnego materiału