Szykują ogromne zmiany w lidze! Znamy szczegóły

speedwaynews.pl 48 minut temu

Szwedzki żużel staje na głowie, by uratować swoją dyscyplinę przed całkowitym kryzysem. najważniejsze ustalenia między centralą SVEMO a klubami Bauhaus-Ligan, połączone z wypracowanym porozumieniem na linii Szwecja – Polska, mają przynieść długo oczekiwany przełom. Przed szwedzkim czarnym sportem rewolucja, która bezpośrednio wpłynie na zasady budowania składów i obecność zagranicznych gwiazd na szwedzkich owalach.

Przez lata szwedzki żużel zmagał się z poważnym kryzysem tożsamości. Spadała liczba czynnych zawodników, brakowało sukcesów na arenie międzynarodowej, a w Bauhaus-Ligan rodzimi reprezentanci stanowią znikomy procent. Dotychczasowy wymóg startu co najmniej dwóch Szwedów w meczu okazał się niewystarczający, bo na rynku po prostu brakowało żużlowców o odpowiednim poziomie sportowym. Sytuację skomplikowały dodatkowo ruchy w Polsce, gdzie PGE Ekstraliga i Metalkas 2. Ekstraliga planują wprowadzić przepis ograniczający starty zawodników do tylko jednej dodatkowej ligi zagranicznej.

Szwedom groziła gigantyczna katastrofa i odpływ międzynarodowych gwiazd. Po intensywnych rozmowach pomiędzy przedstawicielami rozgrywek z Polski, Szwecji, Wielkiej Brytanii oraz Danii, udało się osiągnąć kluczowe, trzyletnie porozumienie.

Dzięki tej umowie zawodnicy ze szwedzkich i polskich lig zyskują możliwość startu w Szwecji, choćby jeżeli zdecydują się na występ w jeszcze jednych rozgrywkach zagranicznych. Zobowiązaniem Szwecji jest wprowadzenie do składów w Bauhaus-Ligan co najmniej dwóch zawodników U21 w każdym zespole, z czego minimum jeden musi posiadać szwedzką licencję. To niezwykle ważna umowa dla naszego żużla – tłumaczy Krister Gardell, szef ds. wyścigów torowych w Svemo.

W praktyce oznacza to, iż zawodnik będzie mógł łączyć starty w Polsce i Szwecji z ligą brytyjską lub duńską. Ligi w Wielkiej Brytanii i Danii nie weszły jednak do tego układu, przez co bezpośrednie łączenie tych dwóch rozgrywek bez udziału Szwecji czy Polski nie będzie możliwe na dotychczasowych zasadach.

Szwedzka federacja oraz stowarzyszenie klubów ESS nie zamierzają jednak poprzestać na wymogach narzuconych przez polską stronę. Latem podjęto decyzję o wdrożeniu znacznie bardziej rygorystycznego planu naprawczego. Od sezonu 2027 w każdym zespole Bauhaus-Ligan będzie musiało znaleźć się co najmniej trzech zawodników z licencją Svemo, w tym minimum jeden junior do 21. roku życia. jeżeli w danej drużynie pojawi się szwedzki młodzieżowiec, zespół będzie musiał uzupełnić skład drugim juniorem – krajowym lub zagranicznym. Z kolei na rok 2028 wyznaczono ambitny cel: aż czterech Szwedów w składzie każdego zespołu.

Chcemy stworzyć młodym Szwedom prawdziwą ścieżkę awansu do seniorów. Zmiany musimy jednak wprowadzać odpowiedzialnie. Młodzież musi pokazać, iż potrafi wykorzystać daną jej szansę, a my musimy zadbać, by doświadczeni zawodnicy powyżej 21. roku życia nie zostali nagle na lodzie. Dlatego po sezonie 2027 przeanalizujemy efekty, zanim ostatecznie przypieczętujemy model na rok 2028 – podkreśla Mikael Holmstrand, przewodniczący ESS.

Sama zmiana regulaminów to nie wszystko. Szwedzi stawiają na potężny program szkoleniowy, w który centralną rolę ma wgrać Swedish Speedway Academy pod wodzą byłego reprezentanta kraju, Linusa Sundströma. Akademia rozszerzy działalność o grupę „SSA Elit”, dedykowaną młodzieży gotowej na pełne zawodowstwo. Trenerzy akademii będą pojawiać się na treningach klubowych w całym kraju, a same kluby zostały zobowiązane m.in. do organizacji minimum pięciu imprez rocznie oraz do całorocznej opieki nad młodzieżą w zakresie sprzętu i przygotowania fizycznego.

Przedstawiciele szwedzkiego czarnego sportu otwarcie przyznają, iż drastyczne stawianie na młodzież może przejściowo obniżyć poziom sportowy najwyższej klasy rozgrywkowej w Szwecji.

Mamy pełną świadomość, iż większa liczba młodych Szwedów na torze może przejściowo wpłynąć na poziom sportowy Bauhaus-Ligan. To jednak cena, którą jesteśmy gotowi zapłacić za długofalowy rozwój. Doskonale wiemy, jaką energię na trybuny wnosi sukces rodaka. Liczę, iż kibice i sponsorzy pójdą z nami tą drogą – dodaje Holmstrand.

W Szwecji nikt nie ma wątpliwości, iż stoją pod ścianą, a brak zdecydowanych działań doprowadziłby do zapaści i niemożności utrzymania obecnego systemu ligowego.

– Bez tego porozumienia i mocnego postawienia na szkolenie własnej młodzieży, za kilka lat stanęlibyśmy w obliczu takiego deficytu zawodników, iż utrzymanie dzisiejszej ligi byłoby niemożliwe. Bierzemy odpowiedzialność za przyszłość. Cel jest jasny: wychować kolejną generację szwedzkich gwiazd czarnego sportu – podsumowuje Krister Gardell.

Idź do oryginalnego materiału