Turniej WTA 250 w Kluż-Napoce był ostatnim w karierze tenisowej Simony Halep. Rumunka w niecałą godzinę przegrała aż 1:6, 1:6 z Lucią Bronzetti (72. WTA). Tuż po zakończeniu meczu ogłosiła, iż kończy karierę. - Życie toczy się dalej, także po tenisie. Mam nadzieję, iż jeszcze się zobaczymy - mówiła tenisistka.
REKLAMA
Zobacz wideo
Co teraz będzie robić Halep? Już znalazła nowy sport
Niedługo potem Rumunka zdradziła swoje dalsze plany w rozmowie z portalem treizecizero.ro. Przyznała, iż w tej chwili chce się skupić przede wszystkim na rodzinie. A sport? Całkowicie z niego nie rezygnuje. - Mam wspaniałą rodzinę. Zainwestowałam w kilka rzeczy w Rumunii, jestem otwarta, ale w tej chwili nie czuję potrzeby, żeby się w cokolwiek angażować. Nie chcę kolejnych obowiązków, kolejnych planów, restrykcji. Chcę grać w golfa, to mój cel, chcę się nauczyć grać. Chcę chodzić codziennie na siłownię, dbać o swoje ciało. Wiem, iż każdy kto rezygnował ze sportu, od razu przybierał na wadze. Mam kilka celów osobistych, ale żadnych wielkich planów. Chcę być mamą. Dobrą mamą, taką jak moja. jeżeli się uda, to chcę mieć dzieci. Ale chcę być normalna. Przez 30 lat, gdy grałam w tenisa, to ciągle byłam sportowcem, a nie normalną osobą. Czas odkryć coś nowego - stwierdziła.
Część z tych planów już zaczęła spełniać. W swoich mediach społecznościowych pochwaliła się zdjęciem z pola golfowego. Halep grała razem z Florinem Segarceanu, byłym rumuńskim tenisistą (najwyżej w rankingu ATP był na 73. miejscu).
Simona Halep wciąż walczy o swoje dobre imię. Ostatnio rumuńskie media informowały, iż pozwała kanadyjską firmę Quantum Nutrition na kwotę 10 milionów dolarów - to ona wyprodukowała skażony suplement, przez który Rumunka straciła końcówkę kariery. Już 9 kwietnia ma dojść do rozprawy.