Szwedzki dziennikarz zobaczył mecz przejechał się po Polakach

2 godzin temu
Już we wtorek 31 marca reprezentacja Polski zmierzy się na wyjeździe ze Szwecją w finale baraży o awans na tegoroczne mistrzostwa świata. Szwedzki dziennikarz Michael Wagner obserwował mecz Biało-Czerwonych przeciwko Albanii i nie pozostawił na naszych reprezentantach suchej nitki.
Polacy nie bez problemów pokonali Albanię 2:1 w półfinale baraży o mundial. Podopieczni Jana Urbana przegrywali 0:1 po błędzie Jana Bednarka, który wykorzystał Arber Hoxha, ale ostatecznie w drugiej połowie zadali dwa ciosy autorstwa Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. W finale zmierzą się w Sztokholmie ze Szwecją.


REKLAMA


Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny


Tamtejsi dziennikarze rozpisują się na temat Biało-Czerwonych i ich szans w starciu z kadrą "Trzech Koron". M.in. na łamach "Aftonbladet" czytamy, iż Szwedzi są najzwyczajniej w świecie pewni awansu na najważniejszą imprezę reprezentacyjną w piłkarskim kalendarzu.


Szwedzki dziennikarz nie ma wątpliwości. "Odpoczywająca kadra"
Przekonanie to panuje nie tylko ze względu na świetny potencjał piłkarski w postaci snajpera Viktora Gyoekeresa czy brylujących za jego plecami Benjamina Nygrena, Anthony'ego Elangi, Lucasa Bergvalla czy byłego gracza Lecha Poznań Jespera Karlstroema. Rywalizację Polaków z Albanią obserwował bowiem dziennikarz "Sportbladet" Michael Wagner i nie pozostawił na Biało-Czerwonych suchej nitki.
"Jan Bednarek zawalił gola na 0:1. Tomasz Kędziora i Jakub Kiwior nie zachwycili. Matty Cash odznaczał się w ofensywie, ale gdy znajdował się pod presją w pobliżu własnej bramki, źle rozgrywał piłkę i pozostawiał wolne przestrzenie" - wymienia Szwed.


"Piotr Zieliński uratował zarówno siebie, jak i Polskę pięknym golem na 2:1. Jednak gdyby to było w trakcie któregokolwiek z jego ośmiu sezonów w Neapolu, przy tak słabej pierwszej połowie okraszonej złymi podaniami i przegranymi pojedynkami w środku pola, usłyszałby znacznie więcej niż gwizdy" - karci gwiazdora Interu Mediolan Wagner.


"Występ przeciwko Albanii sugeruje, iż odpoczywająca kadra narodowa (nie musiała grać półfinału baraży z Rosją, a Szwecja była zmuszona zagrać 120 minut przeciwko Czechom) jest gorsza niż ta, która pokonała Szwedów w 2022 roku 2:0 w Chorzowie po golach Lewandowskiego i Zielińskiego" - twierdzi dziennikarz.


Wcześniej Wagner dosadnie podsumował atmosferę panującą na PGE Narodowym w Warszawie, pisząc, iż przypominała tę, "która panuje w kościele podczas mszy świętej".
Mecz Szwecja - Polska zaplanowany został na wtorek 31 marca na Strawberry Arena w Sztokholmie. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi o godz. 20:45. Relację tekstową na żywo przeprowadzi portal Sport.pl.
Zobacz też: Dobre wieści dla Polaków. Szwedzi mają problem przed barażami
Idź do oryginalnego materiału