Media: Barcelona ruszyła po gwiazdę. To byłby hit

2 godzin temu
FC Barcelona latem zamierza wzmocnić pozycję środkowego obrońcy. Dziennik "Mundo Deportivo" donosi, iż do zespołu ze stolicy Katalonii miałby trafić Alessandro Bastoni. Fabrizio Romano dodaje, iż rozmowy ws. transferu miały się już rozpocząć.
Po wygraniu przez Joana Laportę wyborów na prezydenta FC Barcelony "Duma Katalonii" ruszy latem na zakupy. Jedną z pozycji, która wymaga wzmocnień jest środek obrony. Przed bieżącym sezonem klub opuścił Inigo Martinez, Hiszpan był prawdziwym przywódcą formacji defensywnej. Sporo wskazuje na to, iż nowego lidera Duma Katalonii będzie szukać na Półwyspie Apenińskim.


REKLAMA


Zobacz wideo Żelazny o Mourinho po zachowaniu Prestianniego: Niestety trener, trybuny i klub poszli za swoim piłkarzem


Barcelona ruszyła po Bastoniego
Według dziennika "Mundo Deportivo" głównym celem Barcelony, o ile chodzi o transfer środkowego obrońcy ma być Alessandro Bastoni. Włoski stoper to ważna postać Interu Mediolan, w tym sezonie w Serie A rozegrał 24 spotkania.


"Po przeanalizowaniu rynku, FC Barcelona doszła do wniosku, iż Bastoni to transfer, który dzięki swoim cechom wzmocni defensywę zespołu. Mając 26 lat i kontrakt do 2028 roku, Inter Mediolan do niedawna uważał Bastoniego za filar swojego składu, patrząc również w przyszłość." - czytamy w katalońskim dzienniku.
Zobacz też: Flick jest wściekły po tym, co spotkało gwiazdora Barcelony. "Przyjął cios"
Duma Katalonii musiałaby zapłacić fortunę
Transfer nie musi być jednak łatwy do przeprowadzenia. Inter może ostatecznie zdecydować się na zatrzymanie zasłużonego piłkarza, gdyby Barcelonie udało się przekonać Włochów, to musiałaby się liczyć z wydatkiem rzędu 70-80 milionów euro. Dodatkowym utrudnieniem może być Financial Fair Play. Według Fabrizio Romano rozmowy miały się już rozpocząć.


W tym sezonie etatowy duet środkowych obrońców FC Barcelony stanowią Pau Cubarsí i Gerard Martín. Po przerwie reprezentacyjnej Dumę Katalonii czekają dwa starcia z Atletico Madryt. Najpierw w La Liga, a następnie w Lidze Mistrzów.
Idź do oryginalnego materiału