Reprezentacja Szwecji zupełnie zawaliła eliminacje do mistrzostw świata w USA, Kanadzie oraz Meksyku. Skandynawowie na sześć spotkań zdołali zremisować tylko dwa, a w czterech ponieść porażkę. Cztery pierwsze mecze Szwedzi rozegrali pod wodzą Jona Dahla Tomassona, a dwa ostatnie z Grahamem Potterem na ławce trenerskiej.
REKLAMA
Zobacz wideo Marta Knoch o hejcie wobec Bełtowskiej: Ja też z tym walczę. To nie pojęte, iż ktoś z kanapy to robi!
Trener Szwedów nie myśli o Lidze Narodów
Reprezentacja "Trzech Koron" zagra z Ukrainą w półfinale baraży o awans na mundial. W drugim półfinale zagra Polska z Albanią. W przypadku zwycięstwa w pierwszym meczu Szwedzi będą gospodarzem finałowego starcia.
Nim to jednak nastanie poznaliśmy grupy dywizji B Ligi Narodów. W niej los ponownie skrzyżował Polaków i Szwedów, którzy w 2024 roku awansowali z dywizji C. Spotkania w ramach fazy grupowej zostaną rozegrane we wrześniu, październiku oraz listopadzie tego roku.
Zobacz też: Gigantyczny skandal na igrzyskach. Trener Polek grzmi. "Ja tego tak nie zostawię"
Potter, którego przedłużenie kontraktu zależy od awansu na mistrzostwa świata, przyznał w wypowiedzi dla portalu Aftonbladet, iż zupełnie nie myśli w tej chwili o rozgrywkach Ligi Narodów. - Ekscytujące. Gramy z bardzo dobrymi drużynami. Szczerze mówiąc, nie poświęcam temu zbyt wiele uwagi. Skupiam się wyłącznie na marcu i play-offach – powiedział angielski szkoleniowiec reprezentacji Szwecji.
Potter chce awansu
Anglik liczy na to, iż trwająca od października ubiegłego roku przygoda ze Skandynawią zostanie przedłużona o awans na mundial, który jest dla niego priorytetem. - Jestem otwarty na wszystko. Żadne drzwi nie są zamknięte. Ale ważne jest, żebyśmy skupili się na marcu i spróbowali dostać się na mistrzostwa świata - skomentował 50-letni selekcjoner.
Mecz Ukraina - Szwecja odbędzie się w Walencji 26 marca. Tego samego dnia reprezentacja Polski zagra na PGE Narodowym w Warszawie z Albanią. Finał baraży zaplanowano na 31 marca.

4 godzin temu
















