Szwedzi piszą o Pietuszewskim przed meczem z Polską. "Uważajcie"

2 godzin temu
Reprezentacja Polski zagra ze Szwecją o awans na mistrzostwa świata. Choć nasi rywale są pewni swego i wierzą w zwycięstwo, to obawiają się jednego zawodnika. Nie chodzi wcale o Roberta Lewandowskiego.
Już we wtorek 31 marca dowiemy się, czy Polska awansuje na mundial 2026. Po pokonaniu Albanii 2:1 został nam tylko jeden przeciwnik - Szwecja, która wyeliminowała Ukrainę 3:1 po hat-tricku Viktora Gyokeresa. Do tej pory mieliśmy dobre wspomnienia, bo w 2022 roku Biało-Czerwoni zamknęli drogę tej reprezentacji do mundialu w Katarze. Szwedzi teraz chcą rewanżu.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny



Szwedzi trąbią nt. meczu z Polską
Szwedzi są pewni swego przed finałem baraży. "Grając u siebie i z tym materiałem powinniśmy to wykorzystać. To już nie jest ten sam Lewandowski, co kilka lat temu. Trzeba go tylko pilnować", "Przestańmy wreszcie pompować przeciwników. Zrobiliśmy tak z Ukrainą i okazało się to, co się okazało. To samo Polska" - napisał w serwisie X Piotr Piotrowicz, który zebrał główne myśli z jednego z piłkarskich programów w tamtejszej telewizji.
W szwedzkich mediach jest już głośno o tym meczu. Dziennikarze serwisu dn.se wrócili pamięcią do tego, co działo się cztery lata temu przed MŚ w Katarze. "Kiedy Polacy przyjadą do Sztokholmu, aby powtórzyć ten wyczyn, cała uwaga ponownie skupi się na piłkarskiej ikonie kraju".


Jednak jest ktoś, kogo obawiają się szwedzcy eksperci. Wcale nie chodzi o Roberta Lewandowskiego! "Uważajcie na 17-letniego następcę króla strzelców Polski" - ogłaszają w nagłówku dziennikarze dn.se. "Najskuteczniejszy strzelec Robert Lewandowski śpiewa ostatnią zwrotkę, ale polski sukcesor tronu już tu jest. 17-letni Oskar Pietuszewski robi furorę w lidze portugalskiej" - czytamy.
Szwedzi obawiają się naszego zawodnika. Nie chodzi o Lewandowskiego
Oskar Anlend, który od 20 lat śledzi polską piłkę nożną stwierdził, iż "jest zuchwały i wydaje się, iż lubi być w centrum uwagi. Kiedy strzelił gola Benfice, podbiegł do sektora kibiców przeciwników i wykonał ten gest w stylu Zlatana (z ręką za uchem)" - stwierdził.



Zdaniem eksperta 17-latek na pewno zagra ze Szwecją. - Wielu w Polsce uważa, iż powinien grać więcej. Zdecydowanie myślę, iż zagra przeciwko Szwecji, może jakieś 60 minut - dodał.
Serwis dn.se podkreśla, iż Polska nie wygrała ze Szwecją na wyjeździe od 96 lat i ma słaby bilans w meczach z Niebiesko-Żółtymi – zaledwie dziewięć zwycięstw i trzy remisy w 28 meczach. Ich zdaniem zwycięstwo z Ukrainą i słaby występ Polaków przeciwko Albanii "zmieniły sytuację".
Zobacz też: Media: Tyle Jagiellonia może dostać za Pietuszewskiego. Mniej niż się zdawało
Z drugiej strony Anlend zauważa, iż Polska ma powody do optymizmu, bo do składu wróci Nicola Zalewski, który w meczu z Albanią był zawieszony. - I jakoś Polska zawsze potrafi wyjść z takich eliminacji obronną ręką - podsumował.
Idź do oryginalnego materiału