Grali potencjalni rywale Polaków na MŚ. Jeden gol z 83. drużyną świata

2 godzin temu
Tunezja będzie jednym z grupowych rywali Polaków na mistrzostwach świata, o ile uda nam się awansować. W jakiej formie na niespełna trzy miesiące przed turniejem jest ta drużyna? Okazję, by się o tym przekonać, mieliśmy w nocy z soboty na niedzielę. Tunezyjczycy pokonali wówczas w towarzyskim meczu wracające na mundial po 52 latach Haiti 1:0.
Reprezentacja Polski wciąż nie jest pewna gry na tegorocznych mistrzostwach świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Zadecyduje o tym wtorkowy finał baraży ze Szwecją. Wiadomo jednak, iż jeżeli wygramy, to w fazie grupowej mundialu zmierzymy się z Holandią, Japonią i Tunezją. Ta ostatnia już za sobą pierwsze tegoroczne zwycięstwo.

REKLAMA







Zobacz wideo Żelazny: Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której Lewandowski sam zrezygnuje. Jest pazerny



Siedem minut wystarczyło. Tunezja pokazała, w jakiej jest formie przed mundialem
Tunezyjczycy w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu spotkali się w Toronto w towarzyskim meczu z Haiti. Było to dla nich pierwsze starcie od czasu przegranej po rzutach karnych w 1/8 finału Pucharu Narodów Afryki z Mali. W konfrontacji z zespołem z 83. zespołem rankingu FIFA, którego na mistrzostwach świata nie było od 1974 r., uważani byli za zdecydowanego faworyta.


Początek meczu zdawał się to potwierdzać. Już pierwsza groźna akcja Tunezji w 7. minucie zakończyła się bramką. Po odbiorze piłki w środkowej strefie boiska zawodnicy Sabriego Lamouchiego potrzebowali raptem dwóch podać, by znaleźć się pod bramką rywala. Fenomenalną asystą popisał się Gharbi, który zagraniem przez środek obsłużył Sebastiana Tounektiego. Piłkarz Celticu znalazł się zaś w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnie pokonał go strzałem z pierwszej piłki.
Potencjalny rywal Polaków z problemami. Skromne zwycięstwo przeciwko Haiti
Od tamtej pory gra się wyrównała. Swoje okazje mieli też Haitańczycy. Strzał Danleya Jeana Jacques'a z ostrego kąta wybronił jednak bramkarz Ben Hessen. Później brakowało zamknięcia dośrodkowań. Znakomitej sytuacji z kilku metrów od bramki nie wykorzystał m.in. Pierrot. Najlepszą okazję zmarnował natomiast wprowadzony z ławki Duckens Nazon. Po koszmarnym błędzie Tunezji przed własną szesnastką i podaniu Providence'a główkował w słupek.


Tunezja szans na podwyższenie wyniku miała nieco mniej. Najbliżej była przy strzale z rzutu wolnego Saada, ale wówczas dobrą interwencją popisał się bramkarz. Haitańczycy spotkanie kończyli w dziesiątkę, bo w doliczonym czasie drugą żółtą kartkę obejrzał Jean Jacques. Nie wpłynęło to jednak w żaden sposób na wynik. Tunezja utrzymała wygraną 1:0 do samego końca. Przy okazji obecnego zgrupowania czeka ją jeszcze jeden towarzyski mecz. W środę 1 kwietnia zmierzy się z Kanadą.
Idź do oryginalnego materiału