Największą rewelacją rundy jesiennej w Ekstraklasie jest niewątpliwie Wisła Płock. "Nafciarze" pod wodzą Mariusza Misiury po osiemnastu rozegranych meczach zajmują pozycję lidera, choć są świeżo upieczonym beniaminkiem. Na wiosnę przed Płocczanami trudna misja obrony przed mającymi zamiar odbicia fotela lidera rywalami.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Szwedzki stoper był filarem Wisły Płock. Oto co sądzi o Polsce
Jednym z piłkarzy, na których barkach będzie spoczywać ten ciężar, jest szwedzki obrońca Marcus Haglind-Sangre, który jest niekwestionowanie pierwszym wyborem trenera w każdym meczu. Świadczy o tym fakt, iż rozegrał w pełnym wymiarze czasowym wszystkie osiemnaście spotkań, w których dwukrotnie asystował i tylko dwa razy był karany żółtą kartką.
Szwed przed rundą wiosenną udzielił obszernego wywiadu Przeglądowi Sportowemu, w którym opowiedział o swoich wrażeniach po dwóch latach życia w Polsce. Jak przyznał, wyjazd nad Wisłę był dla niego zupełnie nowym doświadczeniem.
- Nigdy wcześniej nie byłem w Polsce, więc nie wiedziałem czego się spodziewać. Jestem jednak otwartą osobą i potrzebowałem czegoś nowego w życiu. Odkryć coś nowego. Płock ma swój urok. To miasto żyje sportem, którym tutejsi ludzie są wręcz zafascynowani, dzięki czemu łatwiej było mi się tu odnaleźć - mówił Haglind-Sangre.
- Oczywiście otrzymywałem też dużo wsparcia od kibiców czy kolegów z szatni. Poza tym niedaleko jest Warszawa, więc gdy tylko chcę pojechać do większego miasta, przykładowo na zakupy, to mam taką opcję. Dlatego aklimatyzacja w Polsce była całkiem łatwa. To najlepszy krok w mojej karierze. Czasami zastanawiam się, dlaczego nie zdecydowałem się na niego wcześniej, ale myślę, iż wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Jestem szczęśliwy, iż tu trafiłem - dodał.
W tym Polska przewyższa Szwecję. "Jesteście w lepszej pozycji"
Wychowanek Malmoe FF postanowił porównać swoją ojczyznę do Polski. Jak zauważył, są elementy, w których nasz kraj przewyższa Szwecję, w której "jest gorzej niż kiedyś".
- Nie chcę wchodzić w politykę, ale Polska w tej chwili jest bardzo czysta. Widać, iż dbacie o swój kraj, co bardzo mi się podoba. Dbacie o ludzi, którzy tu mieszkają, to są te największe różnice. Szwecja utraciła to, co miała wcześniej. Pod tym względem Polska jest w lepszej pozycji - przyznał Haglind-Sangre.
W kwestiach piłkarskich stoper Wisły również widzi różnice pomiędzy szwedzką Allsvenskan a Ekstraklasą, a o naszej lidze sporo słyszał od innych rodaków, którzy wcześniej biegali po polskich boiskach.
- W Lechu grał Jesper Karlstroem. Wiedziałem, iż to bardzo dobra liga, dlatego poziom mnie nie zaskoczył, ale przystosować się do niego musiałem. Styl gry jest inny. W Polsce gramy szybciej, w Szwecji za to stawiamy bardziej na kontrolę. Sam poziom piłkarski jest podobny, o ile mówimy o czołowych klubach zaplecza ekstraklasy w Szwecji i Polsce. Bardziej odpowiada mi styl gry w waszym kraju, zwłaszcza ze względu na jej dynamikę. Podoba mi się również kierunek, w jakim rozwija się wasza liga - powiedział 30-latek i stwierdził wprost, iż liga szwedzka jest gorsza od polskiej.
Marcus Haglind-Sangre niedawno przedłużył umowę z Wisłą Płock do 2027 roku. "Nafciarze" wrócą do gry w Ekstraklasie w niedzielę 1 lutego. Ich rywalem będzie Raków Częstochowa, a początek meczu zaplanowano na godz. 14:45.
Zobacz też: Widzew pobije rekord transferowy Ekstraklasy! Wszystko dla reprezentanta Polski

1 godzina temu








![Buzzcocks: Zawsze jest coś, przeciwko czemu można się buntować [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000M9BKKEIB4NXQU-C461.jpg)





