Jarek i Marcin Szejowie utrzymują prowadzenie w 11. Rajdzie Nadwiślańskim po pierwszej części sobotniego etapu. Mistrzowie Polski z 2024 roku wygrali dwa z trzech porannych odcinków specjalnych i przed finałową pętlą mają 19,5 s przewagi nad Adrianem Rzeźnikiem i Kamilem Kozdroniem. Walka o pozostałe miejsca na podium pozostaje jednak całkowicie otwarta.

Po piątkowym etapie liderzy dysponowali ponad 14-sekundową przewagą nad rywalami, ale za ich plecami różnice były minimalne. Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot, Adrian Rzeźnik i Kamil Kozdroń oraz Łukasz Byśkiniewicz i Łukasz Jastrzębski mieścili się w zaledwie kilku sekundach, zapowiadając emocjonującą walkę o podium.
Sobotnie ściganie rozpoczęło się od oesu Garbów, na którym ponownie najlepsi okazali się bracia Szejowie. Liderzy rajdu pokonali Kołtuna i Pleskota o 2,4 s, a Byśkiniewicza i Jastrzębskiego o 4,0 s. Problemy mieli natomiast Rzeźnik i Kozdroń. Piąty czas na pierwszej porannej próbie kosztował ich spadek na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.
Na kolejnym oesie, Boby, załoga z Ustronia ponownie okazała się najszybsza. Tym razem przewaga była minimalna, ponieważ Rzeźnik i Kozdroń stracili zaledwie 0,3 s. Po sześciu odcinkach specjalnych Szejowie zwiększyli prowadzenie do ponad 22 sekund.
Odpowiedź przyszła na najdłuższej próbie porannej pętli. Na oesie Urzędów najszybszy czas uzyskali Rzeźnik i Kozdroń, którzy pokonali Byśkiniewicza i Jastrzębskiego o 4,3 s oraz liderów rajdu o 7,0 s. Dzięki temu załoga z numerem 1 awansowała na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.
„Na pierwszym odcinku za późno zahamowałem w dwóch zakrętach. W jednym gwałtownie zawróciłem na hamulcu ręcznym, a w drugim musiałem cofać. Fajnie, iż wróciliśmy na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Różnice pomiędzy mną, Łukaszem i Jarkiem są małe, więc każdy jest w grze o podium” – mówił Adrian Rzeźnik.
Po siedmiu odcinkach specjalnych Szejowie mają 19,5 s przewagi nad Rzeźnikiem i Kozdroniem. Jeszcze ciekawiej wygląda walka o pozostałe miejsca na podium. Byśkiniewicz i Jastrzębski tracą do drugiej pozycji jedynie 1,1 s, a Kołtun i Pleskot znajdują się zaledwie 6,6 s za trzecią lokatą.
„Myślę, iż 19 sekund to już bezpieczna przewaga, ale musimy pojechać czysto, równo i bez przygód. Każdy, kto chce tu osiągnąć dobry wynik, nie może popełnić błędu. Wyciągnęliśmy wnioski z Rajdu Świdnickiego i widać, iż wykonana praca się opłaciła” – podsumował Jarek Szeja.
Byśkiniewicz i Jastrzębski również pozostają w grze o drugie miejsce. Załoga Škody Fabii RS Rally2 regularnie notowała czasy w czołowej trójce, choć nie obyło się bez przygody na oesie Urzędów.
„Na Urzędowie wypadliśmy na chwilę z drogi, ale na szczęście w krzakach nie było nic twardego. Przelecieliśmy przez nie i wróciliśmy na trasę. Było gorąco, ale skończyło się dobrze” – relacjonował Łukasz Byśkiniewicz.
W klasie 3 pełną kontrolę nad sytuacją zachowują Michał Chorbiński i Adam Chrzanowski. Załoga Renault Clio Rally3 wygrała wszystkie poranne odcinki w swojej kategorii i powiększyła przewagę nad Marcinem Górnym i Mateuszem Martynkiem do ponad półtorej minuty. Trzecie miejsce zajmują Dominik Ziobro i Łukasz Zapart.
Równie interesująco przebiega walka w klasyfikacji samochodów z napędem na jedną oś. Sergiusz Janowski i Krzysztof Grzenia utrzymują prowadzenie w 2WD, choć Dariusz Poloński i Łukasz Sitek pozostają w kontakcie, tracąc po siedmiu oesach 11,2 s.
Przed zawodnikami pozostały jeszcze trzy odcinki specjalne – drugie przejazdy prób Garbów, Boby i Urzędów. Finałowy oes rajdu zostanie rozegrany jako Power Stage, na którym do zdobycia będą dodatkowe punkty do klasyfikacji mistrzostw Polski.
Klasyfikacja generalna po OS 7
- Szeja/Szeja (Škoda Fabia RS Rally2) – 42:49,3 s
- Rzeźnik/Kozdroń (Škoda Fabia RS Rally2) +19,5 s
- Byśkiniewicz/Jastrzębski (Škoda Fabia RS Rally2) +20,6 s
- Kołtun/Pleskot (Škoda Fabia RS Rally2) +26,1 s
- Gabryś/Sadowski (Škoda Fabia RS Rally2) +56,1 s
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.















